 |
|
i pamiętając, że ma zapomnieć – kochała dalej. kochała i wiedziała, że zanim wymaże z pamięci te wszystkie wspólne chwile, trzymanie się za ręce, to ‘kocham’ wypowiadane raz po raz, aby podkreślić moc więzi, upłynie sporo czasu. nie chciała, aby upłynął. chciała pamiętać, że on jest, że zaraz przyjdzie. mocno przytuli i znów nazwie swoim kochaniem. on już nie wróci. zakopał wielką miłość. ale ona nigdy nie powie, że był.. bo chce pamiętać, że jest.
|
|
 |
|
z tamtych dni zapamiętałam tylko słońce, twoje słowa, i poczucie bezgranicznego szczęścia .
|
|
 |
|
przychodzi myśl, że przeżyłam piękno chcąc je pielęgnować.przychodzi moment jego braku.
|
|
 |
|
przyzwyczaiłam się mówić na to: moje serce. czasem jednak mam wrażenie, że jest mi obce. czyni to czego moje nigdy by nie uczyniło.
|
|
 |
|
szczęśliwe zakończenie to pewność, że mimo wszystkich nieodebranych telefonów, złamanych serc, błędnie zinterpretowanych znaków, cierpienia i wstydu, nie straciło się nadziei
|
|
 |
|
a mama znów myli mój przepity głos z przeziębieniem.
|
|
 |
|
nie przychodź już do mnie ze łzami w oczach, przepraszając. już wystarczy.
|
|
 |
|
ty mnie ranisz, ja Cię kocham.
|
|
 |
|
kiedyś sekundę dzieliliśmy na dwoje, żeby minuta była dłuższa.
|
|
 |
|
bo kiedy Ciebie przy mnie być nie może, sięgam na dno serca i czuję obecność Twoją zawartą w wspomnieniach.
|
|
 |
|
nieidentyczna, codzień inna.
|
|
 |
|
ktoś kiedyś powiedział, że w chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na zawsze.
|
|
|
|