 |
|
i gdybyś teraz przyszedł do mnie, żebym Ci wybaczyła, chyba nie umiałabym już wrócić do tego, co było między nami wcześniej i tak po prostu zapomnieć .
|
|
 |
|
dusząc się płaczem zrozumiała, że wciąż jej na nim zależy . pomimo tego wszystkiego co jej zrobił . pomimo tego, jak ją skrzywdził
|
|
 |
|
Od dziś będę grzeczną dziewczynką.Niezwykle kulturalną.Wyrozumiałą.Brak dekoltów.Delikatny makijaż.Żadnych chłopaków w myślach.Bardzo uporządkowaną.Dobrze się uczącą i chodzącą na wszystkie zajęcia pozalekcyjne.Będę idealną uczennicą , którą każdy będzie rzygać gdy tylko na mnie spojrzy, ale to nic .W końcu w mojej głowie nastąpi harmonia i " spokój " pozwalający utrzymać się przy życiu.
|
|
 |
|
Jesteś twardy, chcesz się dobrze bawić, a uczucia innych masz głęboko gdzieś. Ale zobaczysz, ten chłód serca, kiedyś cię zgubi.
|
|
 |
|
on całowal mnie na przywitanie, on pocieszał, on przytulał gdy płakałam, rozmawiał ze mną patrząc w me oczy, mówił, że jestem jego słoneczkiem,, on mnie nie kochał
|
|
 |
|
tak pięknie się zaczęła lecz tragicznie się skończyło..
|
|
 |
|
Wczorajszy melanż uświadomił mi jak bardzo za Nim tęsknie. Za Jego ciepłem, którym mnie otaczał. Roześmianą buzią i wyparzonym językiem. Pocałowałam tamtego chłopaka z tęsknoty za Innym. Ocknęłam się, oprzytomniałam. Ja wciąż czuję coś do Niego. Wiąz jest m
|
|
 |
|
Za dużo marzeń, jak na jedno życie / filozoficzne_ja
|
|
 |
|
Spacerując wieczorem z iskrzącymi się gwiazdami nad głową rozmyślałam o tobie.Głęboki wdech i wydech nieco uspokajał ciało.Chciałam płakać.Pragnęłam by słone łzy zmoczyły mi twarz.Bez skutku.Powoli robiłam się skamieniała.Choć w głębi duszy wiedziałam , że kiedyś pęknę i jedynie głuchy szloch rozbrzmiewać będzie pośród czterech ścian.
|
|
 |
|
Zafascynowana twoim głębokim spojrzeniem w moje oczy przemierzałam szkolne korytarze.Notatka z wosu migała mi przed oczami.Spojrzałam z nad fascynującej lektury i zobaczyłam Ciebie.Obok pannę , której nie trawiłam.Uśmiechałeś się szczerze wpatrując w jej postać.Patrząc na was widziało się elektryzujące cząsteczki powietrza wypełnione szczęściem.Bolało.Cholernie bolało, bo mnie nigdy nie obdarzyłeś tym uśmiechem.Czułam jak mój wewnętrzny świat się wali.Czułam tą zagładę przepełniającą głupie serce.
|
|
 |
|
Nigdy nie sądziłem , że można tak mocno tęsknić za czymś, czego się nigdy nie miało./- dokładnie
|
|
 |
|
Potrzebuję naszych wspólnych spotkań we trzy.Naszych rozkmin przy red'sie.Całej naszej porąbanej magii, ale co tam przecież dam radę.
|
|
|
|