 |
|
Trudno mówić o szczęściu, gdy jesteśmy niezadowoleni z dzisiaj, zatroskani o jutro i rozżaleni decyzjami podjętymi wczoraj.
|
|
 |
|
pomyśl jak się czułam, gdy z dnia na dzień brakło mi nadziei
|
|
 |
|
Człowiek nigdy nie pozbędzie się tego, o czym milczy.
|
|
 |
|
Za każdym razem gdy wypowiadasz życzenie jakaś mała część ciebie zaklina się, że tym razem ruszysz dupę naprawdę. Nie spełnione obietnice nie zawiodą twojej ciotki, zawiodą twoją małą nadzieję w sercu, którą co roku budzisz przy notatniku w sylwestra... Potem zastanawiasz się dlaczego znów się nie udało i czemu zawodzenie się tak boli... bo przecież miałaś pozbyć się go z głowy, zmienić rozmiar i wyjechać daleko po za zasięg wspomnień. Brzmi znajomo? A może chipsa?
|
|
 |
|
Nie czekaj, aż będzie łatwiej, prościej, lepiej. Nie będzie. Trudności będą zawsze. Ucz się być szczęśliwym tu i teraz. Bo możesz nie zdążyć.
|
|
 |
|
Każdy z nas jest mordercą. Każdy z nas albo zabił jakieś uczucie w innych, albo zabił coś w samym sobie.
|
|
 |
|
Pod tym kryła się moja potrzeba by ktoś inny udowodnił mi, że jestem warta kochania, by ktoś przełamał tę moją pewność, że nie jestem warta miłości.
|
|
 |
|
Największe tchórzostwo mężczyzny, to rozbudzić miłość w kobiecie, nie mając zamiaru jej kochać.
|
|
 |
|
przyjaźń jest najlepszym lekarstwem na wszelkie nasze dolegliwości. ona kruszy bariery, które nas dzielą, rozluźnia wszelkie ograniczające nas więzy, przenika jak stare, dobre wino do wszystkich żył życia. jest poczuciem, że się nawzajem rozumiemy, ufamy sobie i z całego serca życzymy sobie szczęścia.
|
|
 |
|
Z fartem idź bo droga prosta, Obawy odstaw, niepowodzenia zostaw
|
|
 |
|
każdego dnia walczę o swoje szczęście. wstaję rano, i nawet jeśli nie mam ochoty - wmuszam w siebie uśmiech, który po chwili staje się szczery. trzymam przy sobie z całych sił ludzi, których kocham, nie pozwalając im odejść. przebijam się przez fałsz, nienawiść, i całe to gówno panujące wokół, próbując złapać choć gram prawdziwości, i szczerości,która w życiu tak bardzo potrzebna jest, by funkcjonować. walczę - i nie dam odebrać sobie tego, co już osiągnęłam, nigdy.
|
|
 |
|
"Wiesz ile razy chciałam się poddać? Chciałam się poddać każdego dnia kiedy nie miałam sił wstać z łóżka. Kiedy budzik dzwonił po raz piąty, a ja dalej leżałam w łóżku ze wzrokiem tępo wbitym w sufit. Czułam wtedy, że moje siły się skończyły, że nie dam rady kolejny dzień utwierdzać wszystkich w przekonaniu, że jestem szczęśliwa, a moje cierpienie od dawna jest schowane gdzieś tam głęboko. Miałam dosyć otaczającej mnie rzeczywistości i chciałam dać sobie spokój. Myślałam, że już za wiele, że za długo nie mogę dojść do siebie. Ale wiesz co nie pozwalało mi się poddać? Wiesz co sprawiało, że jednak wstawałam z tego pieprzonego łóżka i dalej udawałam szczęśliwą? Ty. Tak, Ty. Mimo tego, że przez Ciebie wylądowałam w tym dołku, że przez Ciebie cierpiałam, Ty byłeś powodem dla którego mówiłam sobie 'jeszcze dziś powalczę'. To ta świadomość, że przecież jeszcze kiedyś możemy się spotkać, że jeszcze zobaczę Twój uśmiech dodawała mi siły.Właśnie dlatego nie mogłam zrezygnować z życia."\napisana
|
|
|
|