 |
|
czasem stoję na balkonie i palę papierosy. i mam dosyć, patrzę na nich z góry karykatury i głąby. myślę wtedy co tu zrobić, by do nich nie dołączyć. stać z boku być autorem nie aktorem swego losu. /buka
|
|
 |
|
mówię do siebie, bo jestem jedyną osobą, z której zdaniem się liczę.
|
|
 |
|
jest jeszcze jedna cecha kotów, którą podziwiam. koty nie uznają żadnej winy. kiedy pies rozwali lampę, wiesz to – wystarczy spojrzeć na psa. koty nigdy nie uznają żadnej winy, kot po prostu z miejsca przechodzi do kolejnej aktywności. „co się stało? chrzanić to, ja jestem kotem. coś się zbiło? pytaj psa”. /George Carlin
|
|
 |
|
Bo to idzie tak: Ty robisz pierwszy krok, a ja robię drugi. A potem spacerujemy sobie razem. ;)
|
|
 |
|
cała prawda o nas zapisana w gwiazdach .
♥
|
|
 |
|
Śmiało, wejdź. Siadaj. Zaparzę kawę albo przyniosę piwo. Porozmawiajmy.
|
|
 |
|
w empiku na półce z bosko drogimi maskotkami, szukałam Twojego serca.
|
|
 |
|
pisałam, mówiłam, czułam oddając każdej z tych czynności część siebie. w słowach czy gestach odkruszałam kawałek mojej duszy, zostawiając go wraz ze wspomnieniem któregoś ze spacerów, rozmów, wieczorów. przypadkiem wyzbyłam się Jej doszczętnie, uzależniając całe swoje życie od przeszłości. i głównie od Niego, zarazem.
|
|
 |
|
taka codzienna tradycja - ten wysoki kubek z kakao i wyłącznie Ty w mojej głowie.
|
|
 |
|
wiele osób pojawiło się epizodycznie w moim życiu, by niedługo potem zniknąć. wiele sytuacji pozostawiło jakieś piętno na mojej osobie i uczuciach. dużo, cholernie dużo przeminęło. odeszło nieodwracalnie, zostawiając po sobie jedynie sentymenty.
|
|
|
|