głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika casmel

 dlaczego młodzi wybrali hip hop?  bo mówi o życiu  bo jest blisko ich  bo nie jest z dupy wysrany  nie jest piętnastym tekstem o tym  że się zakochałem w Marzence.  dj volt

czarnycharakter dodano: 6 stycznia 2012

-dlaczego młodzi wybrali hip-hop? -bo mówi o życiu, bo jest blisko ich, bo nie jest z dupy wysrany, nie jest piętnastym tekstem o tym, że się zakochałem w Marzence. /dj volt

nigdy nie obiecałam Ci  ze będzie łatwo  ani nigdy nie obiecałam  że to wszystko będzie tego warte. czar prysł. pakuj uczucia i spierdalaj. bo właściwie znam tylko fragmenty Ciebie.

czarnycharakter dodano: 6 stycznia 2012

nigdy nie obiecałam Ci, ze będzie łatwo, ani nigdy nie obiecałam, że to wszystko będzie tego warte. czar prysł. pakuj uczucia i spierdalaj. bo właściwie znam tylko fragmenty Ciebie.

w piątkowe noce wszędzie pełno zdesperowanych  zagubionych ludzi.

czarnycharakter dodano: 6 stycznia 2012

w piątkowe noce wszędzie pełno zdesperowanych, zagubionych ludzi.

szczęście jest wtedy  gdy czytając wiadomość idiotycznie śmiejesz się do siebie. gdy banan wyskakuje Ci na twarzy na widok pewnej osoby. gdy będąc w jej towarzystwie czujesz się swobodnie. gdy masz komu się wygadać i wyżalić z pewnością  że to będzie trwać zawsze.

czarnycharakter dodano: 6 stycznia 2012

szczęście jest wtedy, gdy czytając wiadomość idiotycznie śmiejesz się do siebie. gdy banan wyskakuje Ci na twarzy na widok pewnej osoby. gdy będąc w jej towarzystwie czujesz się swobodnie. gdy masz komu się wygadać i wyżalić z pewnością, że to będzie trwać zawsze.

są takie pytania  na które odpowiedź bez sarkazmu  jest grzechem.

czarnycharakter dodano: 6 stycznia 2012

są takie pytania, na które odpowiedź bez sarkazmu, jest grzechem.

z krótkim  jezu  chodź  wyciągał mnie w środku zimy na dwór  w samym sweterku i skarpetkach. w pośpiechu tłumaczył  że musi mi pokazać coś niebywale ważnego  po czym brał mnie na ręce i zarówno osłaniał  jak i ogrzewał  swoimi ramionami. na zaśnieżonym chodniku  mrużąc oczy przed padającym śniegiem  wyznawał szeptem  jak kocha i komplementował moje udekorowane białym puchem włosy. w końcu  na pytanie o to  co chciał mi właściwie pokazać  uśmiechał się zmieszany i oznajmiał:  no  pada! .

definicjamiloscii dodano: 5 stycznia 2012

z krótkim "jezu, chodź" wyciągał mnie w środku zimy na dwór, w samym sweterku i skarpetkach. w pośpiechu tłumaczył, że musi mi pokazać coś niebywale ważnego, po czym brał mnie na ręce i zarówno osłaniał, jak i ogrzewał, swoimi ramionami. na zaśnieżonym chodniku, mrużąc oczy przed padającym śniegiem, wyznawał szeptem, jak kocha i komplementował moje udekorowane białym puchem włosy. w końcu, na pytanie o to, co chciał mi właściwie pokazać, uśmiechał się zmieszany i oznajmiał: "no, pada!".

nie mogę ci obiecać  że rozwiążę wszystkie Twoje problemy  ale mogę Ci obiecać  że nie zostawię Cię z nimi samego.

czarnycharakter dodano: 5 stycznia 2012

nie mogę ci obiecać, że rozwiążę wszystkie Twoje problemy, ale mogę Ci obiecać, że nie zostawię Cię z nimi samego.

nie  to nie jest artystyczny nieład. w moim pokoju po prostu jest syf.

czarnycharakter dodano: 5 stycznia 2012

nie, to nie jest artystyczny nieład. w moim pokoju po prostu jest syf.

myślę  że razem w łóżku będzie cieplej.♥

czarnycharakter dodano: 5 stycznia 2012

myślę, że razem w łóżku będzie cieplej.♥

mając sześć lat pospiesznie  by zdążyć na wieczorynkę  przyklejałam kolejne elementy papieru kolorowego na karton. zaciskając w ręku tubkę z klejem  przez myśl mi nie przeszło  że kilka lat później prócz makulatury  będę sklejać jeden z narządów   serce.

definicjamiloscii dodano: 5 stycznia 2012

mając sześć lat pospiesznie, by zdążyć na wieczorynkę, przyklejałam kolejne elementy papieru kolorowego na karton. zaciskając w ręku tubkę z klejem, przez myśl mi nie przeszło, że kilka lat później prócz makulatury, będę sklejać jeden z narządów - serce.

patrzyłam w ślad za odjeżdżającą śmieciarką z uczuciem  iż właśnie zabrała z mojego kosza wszystko  doszczętnie   dziesiątki puszek po coli  czy kartek z moimi niezdarnymi myślami. pozorne banały  lecz oplecione scenerią chwil  tysiącem myśli  które tłoczyły się chaotycznie po mojej głowie. gdzieś  na którymś z wysypisk  odkładały się moje wspomnienia. gniły  przepadały  zostawały zasypywane przez poodrywane fragmenty dusz innych. tak umarło moje serce   nie znosząc świadomości tego  że sekundy w których biło  z cholernym sensem  bo miało ten raz w życiu dla kogo  odeszły.

definicjamiloscii dodano: 5 stycznia 2012

patrzyłam w ślad za odjeżdżającą śmieciarką z uczuciem, iż właśnie zabrała z mojego kosza wszystko, doszczętnie - dziesiątki puszek po coli, czy kartek z moimi niezdarnymi myślami. pozorne banały, lecz oplecione scenerią chwil, tysiącem myśli, które tłoczyły się chaotycznie po mojej głowie. gdzieś, na którymś z wysypisk, odkładały się moje wspomnienia. gniły, przepadały, zostawały zasypywane przez poodrywane fragmenty dusz innych. tak umarło moje serce - nie znosząc świadomości tego, że sekundy w których biło, z cholernym sensem, bo miało ten raz w życiu dla kogo, odeszły.

impreza  na której nie policzę delty  funkcji kwadratowej  funkcji trygonometrycznej  objętości pomieszczenia  ilości zagranych piosenek  a także stosunku ilości kobiet do ilości mężczyzn wyrażonej w procentach  nie może być udana!

czarnycharakter dodano: 5 stycznia 2012

impreza, na której nie policzę delty, funkcji kwadratowej, funkcji trygonometrycznej, objętości pomieszczenia, ilości zagranych piosenek, a także stosunku ilości kobiet do ilości mężczyzn wyrażonej w procentach, nie może być udana!

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć