 |
ostatni tydzień to chyba najgorszy okres mojego życia. chociaż w tym wszystkim był jeden plus. to właśnie przez ostatni tydzień przekonałam się jak bardzo Cię kocham, jak bardzo Cię potrzebuję, jak bardzo Twoja obecność jest mi potrzebna, by uśmiech nie znikał z mojej twarzy. jednak nigdy więcej nie chcę czuć się jak wtedy. nie chcę kolejnego bólu, kolejnych kłótni, kolejnego milczenia, kolejnych łez. nie chcę tego przechodzić na nowo. więc proszę Cię - nie dopuścmy do takiej sytuacji już nigdy więcej.nie pozwólmy by w ułamku kiku sekund zdołało Nas podzielić to co Nas łączy. nie pozwólmy zniszczyć więzi, która Nas łączy.
|
|
 |
a najpięknieksze słowa jakie mogę od Ciebie usłyszeć brzmią ' nigdy więcej żadnej kłótni, proszę. przez ten czas strasznie brakowało mi kontaktu z Tobą, brakowało mi Twojej obecności. a teraz znów jest pięknie - nawet więcej, jest jak w bajce. nie zepsujmy tego, nigdy.! ' a na mojej twarzy pojawia się ogromny uśmiech. niesamowicie cieszy mnie fakt, że daję Ci szczęście kochanie.
|
|
 |
to ja jestem tą wredną i cyniczną panną, to ja gram ludziom na nerwach. to ja mam w dupie opinie innych. to ja mówię głośno o tym co myślę. to ja mówię o tym co mi się podoba, a co nie. to ja według Ciebie jestem tą złą. tak to ja mam wylane na Twoją opinię na mój temat.
|
|
 |
wczoraj pisząc do Ciebie bardzo obawiałam się tego jak zakończy się ta rozmowa. bałam się kolejnej kłótni, tego, że kolejny raz nie zdołamy się porozumieć. bałam się również kolejnych łez, kolejnego bólu i towarzyszącej mu myśli, że już Ciebie nie będzie w moim życiu. bałam się, że ta rozmowa może być naszą ostatnią. zupełnie nie wiedząc jak się zachować, co napisać. wystukałam pare literek na klawiaturze, czekając na Twoją reakcje. i w tym momencie moje wszystkie obawy zamieniły się w 3 godzinną rozmowe, a smutek na twarzy zastąpił uśmiech. a rozmowa, której tak się obawiałam dała emocje - ale te pozytywne. niby jedna zwykła rozmowa, a tyle powodów do uśmiechu. uśmiech, który nie znika z twarzy.niby nic a daje tyle szczęścia, za które dziekuję ;* .
|
|
 |
wychodząc na dwór napisałam sms'a ' mamuś siedzę na polu z kumpelą.' dostałam odpowiedz ' i co na polu siedzicie.? ziemniaki zbieracie.? do domu, bo zimno.!' pomyślałam ' taa. uwielbiam humor mojej mamy.' na co kumpela ' powiedz, że siedzisz na polu i zbierasz zioło.' wyciągnełam telefon pisząc na klawiaturze ' nie ziemniaki. no co Ty siedzę na polu i zioło zbieram, chcesz trochę mamuś.? :) ' kiedy znów zawibrował telefon odczytałam ' ja Ci dam zioło, do domu natychmiast.!' a w głowie myśl 'no dobra nie krzycz już tyle.' na co mówi kumpela ' ej, wiesz co. bo w sumie to głodna jestem, zapytaj czy kolacja już gotowa, to za pięc minut będziemy pod domem.' pytając mamy o kolację napisała ' nie ma problemu, zamówimy pizze, do domu.! już.!' kierumek dom i zachwycanie się koleżanki, jaka to moja mama jest wspaniałaaa, fajna. a także wielkie zdziwienie ' ej to Ty tak z mamą, gadasz.? tak na lajcie.?! ja też tak chcę.!' taaak. uwielbiam moją mamę.
|
|
 |
kiedyś były nierozłączne, potrafiły rozmawiać ze sobą od momentu kiedy tylko otworzyły oczy, do momentu w którym zamykały je, by przywitać kolejny dzień. łączyła Je przyjażń, wystarczyła jedna kłótnia, jeden dzień, by wszystko się zmieniło. niestety - jeśli chodzi o stracone zaufanie, nigdy już nie będzie tak jak dawniej, a efekty straconego zaufania można odczuć każdego dnia.
|
|
 |
i nie mów mi, że przyjażń damsko-męska nie istnieje, bo to właśnie On jest zawsze, gdy tego potrzebuję. kiedy mam problem zawsze to zauważy, nie potrzeba żadnych słów, pytając 'dlaczego się smucisz.?' odpowiada ' bo Ty jesteś smutna.' mówi tak dużo i tak śmiesznie, by zobaczyć uśmiech na mojej twarzy. dodając przy tym ' ale ja wiem, że Ty mnie też.' i żadnych słów więcej nie potrzeba ..
|
|
 |
teraz bez problemu patrząc na sms'a od Ciebie, mogę go usunąć, bez żadnego zastanowienia, gdy widzę połączenie od Ciebie teraz jakoś wolę nacisnąć tą czerwoną słuchawkę, niż jak kiedyś zieloną. kiedy widzę zółte słoneczko na gg przy Twoim imieniu, uwierz wolałabym widzieć czerwone. teraz już nie biegnę by odpisać Ci na każdą wiadomość, na każdego sms'a, nie czekam już na gg, by zamienić z Tobą chociaż słowo, a kiedy odczytuję Twoje wiadomości pełne złości, ponieważ się do Ciebie nie odzywam, nie robią na mnie żadnego wrażenia. wiesz to chyba się nazywa pieprzona obojętność, która jest efektem straconego zaufania, kotku.
|
|
 |
po raz kolejny przekonuję się, że lepiej nie używać słów, które zobowiązują, bo jak widać, słowo 'kocham' nie zawsze jest mówione szczerze, a słowa ' na zawsze ' to chyba przenośnia znacząca ' na chwilę ' .
|
|
 |
i co myślałeś, że powiesz jedno, banalne, nic nie znaczące przepraszam i co, że będzie tak jak dawniej.? że nagle zapomne.? oj kochanie, pomyliłeś się i to bardzo. jeśli ktoś okłamał raz zrobi to znów, wyjątek potwierdza regułę, nieprawdaż.? a zwłaszcza jeśli chodzi o przyjażń. Twój czas w moim życiu już minął, nie było happy endu, przykro.
|
|
 |
pamiętam dokładadnie dzień naszego poznania. nie była to żadna szczególna data, ani szczególne wydarzenie.zapamiętałam ten dzień, bo wraz z Nim kolejna szczególna osoba zajeła mały skrawek mojego serduszka < 3 .!
|
|
 |
a wiesz najbardziej się boję tego, że już niuedługo będę musiała obudzić się z tą pieprzoną świadomością, że za pare miesięcy dni już nie będą podobne do tych dzisiejszych, że z każdym kolejnym dniem będziesz znikać z mojego życia, że nasz kontakt nie będzie taki jak dziś. mimo tego, że już teraz mam tą pieprzoną świadomość tego co będzie wcale nie jest mi łatwiej, bo starając się wykorzystać każdy kolejny dzień kiedy jesteś obok zbliżam się do Ciebie coraz bardziej, jednocześnie sama skazując się na większe cierpienie, większy ból serca w dniu w którym się obudzę i Ciebie już nie będzie tam gdzie zawsze jesteś, nie usłyszę tych słów co zawsze na dzień dobry to wszystko zastąpi jedynie ogromny ból serca rosnący z każdym dniem, wiesz.?
|
|
|
|