 |
|
sprawiasz, że chcę umrzeć
|
|
 |
|
And nobody knows and nobody cares what she hides inside her mind. under her dress, carved in her thighs.
|
|
 |
|
"W życiu niezbędna jest RÓWNOWAGA. To znaczy – jeśli pogodziłeś się z rodziną i masz szczęśliwy związek, to w pracy musi Ci iść tak źle, że grożą Ci zwolnieniem (nawet jeśli jeszcze nie zacząłeś). Jeśli masz szczęście w miłości, oraz całkiem znośnie idzie Ci w pracy, to jest szansa, że w rodzinie coś się zjebie. Zaś jeśli rodzina Cię wspiera, oraz realizujesz się w pracy – prawdopodobnie skończysz w domu, z którego śmierdzi kocim sikiem." / mrofisko.blog.pl
|
|
 |
|
nigdy nie mów mi jak mam postępować - sama ponoszę odpowiedzialność za swoje czyny. sama przeżywam własne porażki, i sama cieszę się ze swoich sukcesów. zawsze byłam egoistką lubiącą samotność. nigdy nie potrzebowałam nikogo, więc przestań pieprzyć, że Ci na mnie zależy - mam to gdzieś, jak na mnie przystało. / veriolla
|
|
 |
|
Żebyś robił mi herbatę bez cukru jak mi zimno i kawę na śniadanie i całował we włosy po przebudzeniu i na dobranoc i pisał głupie wiadomości z dalekich podróży i zabierał na spacer w sobotnie popołudnie i czytał książki koło mnie przed snem i mówił że boli, że nie wiesz, że przemija i że nie umiesz i całował w kinie i uczył jak się zmienia pas w popołudniowych korkach i leżał ze mną na słońcu nad wodą i mnie dotykał i podziwiał nową sukienkę i mówił, że beze mnie to bez sensu i głaskał po policzku i robił mi zdjęcia i oglądał ze mną ulubione filmy po raz piętnasty i śmiał się ze mną i przytulał kiedy płaczę, bo ja ciągle płaczę, więc przytulaj mnie ciągle! ... i zabierał na koncerty i leżał ze mną na ławce w parku i przynosił mi kwiaty i nie pozwalał rozpadać się na kawałki i zabrał mnie nad morze i tańczył ze mną i żebyś za mną tęsknił, kiedy mnie obok nie ma i żebyś już wiedział, żebyś był pewny, żebyś potrafił kochać. / selektywnie
|
|
 |
|
W życiu każdego z nas bywają takie momenty, w których najchętniej byśmy zniknęli. I to właśnie wtedy, mimo tego, że potrzebujemy pomocy, oszukujemy siebie i innych, że wszystko jest tak jak należy. / selektywnie
|
|
 |
|
nie rezygnuj ze swoich celów tylko dlatego, że wymagają czasu. czas i tak upłynie.
|
|
 |
|
Pamiętam każdą oddzielną noc kiedy zasypiałam z odczuciem, że nie mam serca. Dni w których szukałam jego uśmiechu między tłumem ludzi. Tęskniłam, takie głupie uczucie. Tęsknota za czymś co odeszło bezpowrotnie. Te uczucia się mieszały, ta miłość, nienawiść, żal i tęsknota. Dawałam upust wszystkim problemom w łzach, ale tych szczerych gdy nikogo nie było obok. Dlatego tak strasznie nie lubiłam nocy, bo przecież wtedy tylko mój oddech zagłuszał ciszę. To był dziwny czas, pod tak wieloma względami. Nauczyłam się wtedy żyć bez serca, które świat zwrócił mi z podwójną siłą. Dziś jest inaczej, nic nie łączy mnie tamtym światem oprócz wspomnień. Nie wracam do tego bo właściwie nie mam już do czego, tamto życie zniknęło tak jak on. Znów kocham a myślałam, że moje serce wyzbyło się tej funkcji.
|
|
 |
|
Czasami po prostu podporządkowywałam się pod Jego reguły, bo bałam się, że odejdzie, wiem, nie tak powinno być. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Tak będzie bezpieczniej, niekoniecznie lepiej i na pewno nie dla wszystkich, ale zdecydowanie odważniej będziemy mogli oddychać, bez strachu, ciągłego sprawdzania, kontrolowania będziemy mogli stawiać kroki w stronę przyszłości, cholernie boleśnie, bo już bez siebie. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
3. Lubię, gdy tryskasz radością w depresyjną jesień. Lubię to, że jemy czekoladę o 3 w nocy popijając ją mlekiem. Lubię to, że masz w sobie coś z dawnych czasów, tą charyzmę. Lubię, gdy jesteś bardziej naturalna niż sama natura i nikogo nie udajesz, jesteś sobą, bo taką cię kocham. Lubię na środku miasta złapać Cię za najlepszy tyłek na świecie, by widzieć ten zabijający wzrok ludzi. Lubię, gdy zabierasz mi kołdrę i zrzucasz łóżka. Lubię, gdy po sprzeczce jak kot się wtulasz i mruczysz mi do ucha. Lubię nawet Twoje zmarznięte nogi, gdy kładziesz się do mnie do łóżka. Kocham te chwilę, kocham to miasto, kocham te momenty, kocham Ciebie, kocham każdy poranek, kocham każdy wieczór, kocham każdy dzień.
|
|
 |
|
2. skaczesz na mnie, przewracasz mnie i gnieciesz. Lubię, gdy grozisz mi, że mnie zgwałcisz jeśli nie zgodzę się z Twoim zdaniem. Lubię to, że akceptujesz moje wady, potrzeby i rozumiesz, że chcę być sam, albo że jest czas na kumpli, gdzie nie zawsze możesz uczestniczyć. Lubię pić z Tobą kakao o każdej porze dnia i nocy jednocześnie oglądając jakieś romanse, by całować, przytulać, głaskać, smyrać cię przy Nim, byś czuła choć małą cząstkę takiego szczęścia jak opisują w tych romansach. Lubię twoje pofalowane włosy, którymi smyrasz mnie, gdy zasypiam. Lubię twoje dołeczki, które wypełniam moją nutellą z oczu. Lubię twoje seksowne nogi, którymi oplatasz mnie co noc. Lubię Twój zapach, którzy powoli snuję się po moim mieszkaniu. Lubię Twój głos nawet, gdy jesteś chora i brzmisz jakbyś przechodziła mutację. . Lubię, gdy nie potrafimy odejść od siebie nawet na krok wciąż się przytulając. Lubię widzieć zazdrosny wzrok ludzi wkoło, gdy splecieni dłońmi biegniemy przez przemoknięte miasto.
|
|
|
|