 |
|
1 w nocy . - kurdemol - powiedziałam . zostawiłam swój telefon w jego bluzie . chwyciłam służbowy telefon ojca , którego nie miałam w książce adresowej i wysłałam pod swój nr . : kocham cię . kiedy się znowu spotkamy ? - na zawsze twój . - wybuchnęłam śmiechem. czy ja właśnie podaję się , za niesprawnego umysłowo wielbiciela samej siebie ? po chwili dostałam smsa , na komórkę ojca , od niego : też cię kocham skarbie , i nie martw się jak jutro ci oddam fona to się zobaczymy . - od zawsze , na zawsze twój . tsa . czy on zawsze musi wszystko wiedzieć ? / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
No nie wiem jak was , ale mnie to kurwica bierze kiedy widzę jak ktoś "pali" szluga nie zaciągając się. Skacze mi ciśnienie i natychmiastowo wyskakuje żyłka na czole . No po chuj palisz jak nie umiesz ? Lepiej oddaj tego fajka dziewczynko w moje dobre ręce . Czyż nie prawda ? //
slonbogiem
|
|
 |
|
Ty i ja dobrze się teraz bawimy tylko dlaczego codziennie wieczorem kładąc się spać przyciągamy się myślami ? \\
liryczny17
|
|
 |
|
Jednak prawdą jest że ludzie się zmieniają, stają się inni. Ja wiem jaki jestem na prawdę. kiedy spędziłem półtora miesiąca sam, jedynie w gronie rodziny. zmieniłem się. Inaczej patrzyłem na świat, nie byłem tym za kogo mnie uważano.... // liryczny17
|
|
 |
|
lizaki zamieniły się w papierosy, colla w wódkę, zabawa w chowanego w dziki seks, pamiętasz te czasy kiedy najgorsze co mogłaś usłyszeć od chłopaka to że jesteś głupia, a krótka spódniczka nie oznaczała że jesteś dziwką, kiedy rodzicie byli bohaterami a nie twoimi najgorszymi wrogami, kiedy pożegnanie oznaczało tylko do ''zobaczenia jutro''- a tak bardzo chcieliśmy być dorosli //
syssia
|
|
 |
|
z chęcią bym Ci wyjebała blachę, ale boję się tej tony pudru opadającej z Twojej twarzy. bo byłoby to coś na miarę burzy pustynnej, Mała. / veriolla
|
|
 |
|
wiesz co było Twoim największym błędem ? przyznanie , że masz do mnie słabość. jestem tak zimną i wredną suką , że będę to wykorzystywać i coraz bardziej Cię pogrążać./ veriolla
|
|
 |
|
usłyszała pukanie do drzwi. pół przytomna, z roztarganymi włosami wstała i niesfornie ubrała za dużą koszulę. na palcach, podbiegła do drzwi. ziewając, niezdarnie je otworzyła. stał z promiennym uśmiechem w jej ulubionym t-shircie. wręczył, jej bombonierkę ulubionych czekoladek i wyszeptał - miłego dnia kochanie. zaczęła się poprawiać zdruzgotana, że widzi ją w takim stanie. przyciągnął ją do siebie i delikatnie całując, powiedział - i tak Cię kocham.
|
|
 |
|
naprawdę fajnie jest mieć taką przyjaciółkę która bez względu na to czy jesteś lubiana czy wyzywana od dziwek i kurw nie odwróci się od ciebie jak inne słit koleżaneczki tylko zjedzie wzrokiem lasie która ci dupe obrabia. //
moblo_ej
|
|
 |
|
widzę go często bywa w klubach spaceruje ulicami odwiedza kina. nie sam. zawsze jakaś dziewczyna obok. jedna wygląda jak lalka barbie inna rockmenka. kiedy zauważyłam tę różnorodność zaczęłam się śmiać. zapytałam go czym tłumaczyć to jego rozchwianie gustu. wzruszył ramionami. biorę każdą która ma cokolwiek z Ciebie powiedział. wytrzeszczyłam oczy przecież minął już rok! ma coś ze mnie...? tak. jedna ma podobnie zaokrąglony nos druga podobny śmiech trzecia nosi podobną biżuterię co Ty. może podobnie sie ubiera może podobnie kicha może podobnie się na mnie drze. tęsknię rozumiesz...? byłam w szoku stałam osłupiała. wariuje bez Ciebie... dodał. niczego więcej nie potrzebowałam. uczucie wróciło jak bumerang. //
axami900
|
|
|
|