 |
Gdybyś żyć mogła drugi raz - drugi raz wybrałabyś ten smutny czas, te parę trudnych lat i później wielką pustkę, w zamian za każdy jego uśmiech.
|
|
 |
Być może piątek jest, kumpel zadzwonił-"wpadaj". Przyszedłeś sam, co pomyślą? To ich sprawa. W tle pękła szklanka, jakaś dupa krzyczy "to nie ja!". Dziwne masz wrażenie, że ten głos to możesz znać.. I nie myślałeś, że tak wyjdzie, bo ogólnie to strasznie cię to wkurwia, gdy spotykasz ją rok później.. wychodzisz z hukiem, bo nie była w sumie sama, a w słuchawkach głos mówi: "módl się za nas". W klubie zaraz "pij kurwa! pij! chlej!"-mówiłaś bez hamulców, wódka jak kij w łeb, wypita gdzieś na murku.
|
|
 |
Kumple zawiedli a mówiłeś "MOI LUDZIE" sztywno.. Byś wyszedł zapić ale telefony w kurwe milczą.. Masz w barku flache ale pić do lustra w sumie wstyd, weźmiesz to na miękko mówiąc "inny juz nie umiem być". Dobra, to na zdrowie! Mówisz, "żono moja" do niej dzwoniąc, wołasz do niej, że spoko pora odejść. Rzucasz słuchawką I pięści na ścianie zdzierasz-w tle znajomy głos przypomina Ci że ich już nie ma..
|
|
 |
Dałaś wiele mu, nie chciałaś w zamian nic, zabrał wiele chuj-ale nie chciał dawać nic. Może dasz mu jeszcze wrócić? Chociaż męczy Cię ta gra, w tle znajomy głos nuci, że już nie ma szans.
|
|
 |
Być może miałaś wyjść ale znowu nie zadzwonił I być może chciałaś z Nim.. ale znowu Cię zawodzi. I być może sama z tym jesteś I znowu patrzysz w sufit, I być sama z tym nie chcesz.. a może tak być musi?
|
|
 |
Znów budzę się i czuje wciąż, że chce czegoś więcej, i troche tęsknie za trzymaniem się za rekę, i chwilami w których wszystko jest tak zajebiście pięknie.
|
|
 |
Każdy wspólny dzień w głowie tak kurewsko utkwił, że nie wiecie nawet jak wrócić na dawny szlak. I gdy spotkacie się przypadkiem, gdzieś na mieście, jest jakoś dziwnie.. cholernie śmiesznie. Rzucone "cześć" od tak, po dłuższej chwili, pustka pomiędzy ludźmi, którzy przecież razem żyli.
|
|
 |
Coś Cię chyba przy mnie trzyma, wiesz, że jestem inny?
|
|
 |
Patrzysz na mnie jakbyś znała mnie na wylot, dostrzegała wszystko, a nie widziałaś mnie wcześniej nigdy..
|
|
 |
Wiedz, żę odnajdziemy się w pościeli, ale w życiu niekoniecznie.
|
|
 |
By skończyła się udręka, Ty trzymaj wtedy moją dłoń w swoich rękach.
|
|
 |
w Twoim uśmiechu widzę szczerość i uczucie
i teraz wiem z kim na koniec świata uciec
i choć dziwni są ludzie, ja pieprzę tą wojne
wciąż się od nich oddalam, wiem, że z Tobą dalej dojdę
|
|
|
|