 |
|
I nagle widzę go w tłumie,on,na pierwszy plan wyłania się fioletowy fullcap z pod którego nie sposób dostrzec barwy jego oczu,ale mi to niepotrzebne,dobrze wiem że i tak są przejarane.Dalej jego bluza,szerokie spodnie,słuchawki w uszach,sarkazm na twarzy,nie mogę oderwać od niego wzroku,nie liczy się to co dookoła,nie liczy się prawie potrącający mnie samochód gdy bezwiednie wyskakuję mu przed maskę,nie liczy się niebieskooki blondyn robiący dość śmiałe gesty w moją stronę.Dostrzega mnie,jest zaskoczony,wręcz zdezorientowany a przecież rzadko można ujrzeć go w takim stanie.Mijamy się,czuję jego ciało,jest blisko,zbyt blisko,chcę się zatrzymać,powinnam to zrobić,nie przecież nie mogę.Słyszę swoje imię,chwilowo zamieram,mój wyraz twarzy z niewypowiedzianym 'co jest''masz może ogień' pyta,głos lekko mu drży 'nie,przecież nie palę' 'no tak'i przeciągnięte 'sory'. Odchodzi,znowu,bez jakichkolwiek wyjaśnień,jak zawsze ,jak wtedy gdy byliśmy jeszcze razem /nacpanaaa
|
|
 |
|
Boję się, że się zakochałam, że przez własną głupotę skazałam się na długie cierpienie. / j.
|
|
 |
|
Mówię on, myślę sens życia. / j.
|
|
 |
|
I po raz kolejny wiem jak to się skończy. To że rzuciłam palenie nie będzie miało żadnego znaczenia bo nie wytrzymam i znów po to sięgnę, zacznie się typowe chlanie co weekend by zalać smutki. Przepłakane noce, playlisty smutnych piosenek. Już nawet nutella nie będzie pocieszała. / j.
|
|
 |
|
To z tobą chce poczuć pierwszy śnieg tego roku. / j.
|
|
 |
|
Ten cholerny moment kiedy siedzisz zmarznięta pod swoim ulubionym kocem, słuchasz smutnych piosenek, co jakiś czas zerkasz za okno z myślą, że może zatęsknił, zrozumiał, przyjechał i chce to wszystko na prawić. / j.
|
|
 |
|
Tak na prawdę cie nie mam, więc czemu boję się że cie stracę? / j.
|
|
 |
|
Miałeś ją na wyciągniecie ręki, nawet za bardzo nie musiałeś się starać, wystarczyło byś ją troszeczkę pokochał i pokazał ze jest dla Ciebie wszystkim.
|
|
 |
|
Im bliżej spotkania, tym bardziej tęsknota rośnie. / desperacko
|
|
 |
|
Jak osoby, które się kochają mogą się rozstać. Jak miłość może przerodzić się w nienawiść. Jak można zapomnieć o tych wszystkich wspólnych planach, wspomnieniach, cudownie spędzonych chwilach, wspólnych rozmów czy zdjęć. Przecież tak bardzo się kochaliście, potrzebowaliście się, a teraz? Teraz mówisz że jest dla ciebie nikim? Dziecinada. / j.
|
|
 |
|
Każdego dnia się boję, że coraz bardziej się oddalasz. / j.
|
|
 |
|
Każda kobieta ma w głowie swój ideał mężczyzny. Niebieskie oczy, ciemne włosy, wysoki, szczupły i umięśniony. Dziwne jest to, choć pod pewnym względem piękne, że pomimo wszystko, zakochujemy się w kimś całkiem innym, zapominając o swoich ideałach. / j.
|
|
|
|