 |
|
a w tym roku na urodziny wręczę ci malutki woreczek z uczuciami, bo czasem mam wrażenie, że nie dostałeś takiej hojności od Boga.
|
|
 |
|
Jak mam rozpoznać swoją Drugą Połowę? Nie bojąc się ryzyka. Ryzyka porażki, odrzucenia, rozczarowań. Nigdy nie wolno nam rezygnować z poszukiwania Miłości. Ten, kto przestaje szukać, przegrywa życie.
|
|
 |
|
Była niczym nie zapisana kartka... ale poznała jego i nagle na samym środku pojawiło się wielkie czerwone serce z znanym już na pamięć inicjałem.
|
|
 |
|
Chcę go dotykać. Bardziej niż jakiegokolwiek chłopaka kiedykolwiek przedtem. I wiem, że on też tego chce, ale się powstrzymuje.
|
|
 |
|
Jej zdaniem on urodził się po to, by zostać miłością jej życia.
|
|
 |
|
- Kocham Cię jak stąd do księżyca wyszeptał i zamknął oczy .
- A ja Ciebie kocham jak stąd do księżyca...i z powrotem.
|
|
 |
|
Czasem , aby kogoś pokochać wystarczy pomyśleć , że można go stracić. Bezpowrotnie...
|
|
 |
|
Dwa miliony dziewięćset tysięcy osiemdziesiąt pięć zerkań w Twoją stronę na dzień dobry .
|
|
 |
|
Wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach, a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony. - jesteś bezlitosny! - wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło, wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę, aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy. - przepraszam, kochanie. - powiedział, patrząc jej prosto w oczy. - chciałem Cię przygotować ... - na co? wykrztusiła z niezrozumieniem, wypisanym na twarzy. - na moje odejście. - wyszeptał, spuszczając swój speszony wzrok. - na co?! - zaczęła krzyczeć. - spokojnie, kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie, zostaję. - odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona, wyszeptała, że jeszcze jeden taki numer, a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu...
|
|
 |
|
Pamiętasz kiedy najgorszą rzeczą jaką mogłaś usłyszeć od chłopaka to to, że jesteś głupia ? kiedy Twoimi największymi wrogami było Twoje rodzeństwo .. pamiętasz kiedy najgorszy ból jaki czułeś to pieczenie zdartych kolan i łokci ? I kiedy pożegnania oznaczały tylko do zobaczenia jutro ?
|
|
|
|