 |
|
Uśmiechnij się ! słyszała nazbyt często. Dajcie mi jakiś cholerny powód - nigdy nie powiedziała im tego w twarz.
|
|
 |
|
Ten najdłuższy most - który nas łączył , gwałtownie się zburzył , już nie ma żadnej drogi. Twój rzut w tarcze cierpienia - sam środek. Gratuluję.
|
|
 |
|
Pewnego dnia otworzę oczy i On nie będzie pierwszą rzeczą o której pomyślę.
|
|
 |
|
' Piękne oczy ' - słyszałam setki razy , lecz nikt nie zauważył , że te ' piękne ' oczy są cholernie smutne.
|
|
 |
|
Wiem , wiem. Uprzedzałeś mnie , że w każdej chwili możesz zacząć mnie ignorować. Ale cholera nie powiedziałeś , że to tak boli. !
|
|
 |
|
Za każdym razem kiedy Cię widzę ktoś obok szturcha mnie łokciem , żebym przypomniała sobie , że mam oddychać.
|
|
 |
|
W trakcie rozmowy z nim dość często pisała " zw " . Bez skutku czekała , aż zorientuje się , że tu wcale nie chodziło o " zaraz wracam " tylko " zostań wiecznie ". ♥
|
|
 |
|
A ja czekam tylko na jednego głupiego sms-a. Tylko na jedną wiadomość. Chcę usłyszeć , że zależy Ci na mnie .
|
|
 |
|
Nie zapomniałam do dziś. Początkowo nie chciałam tej pamięci, nienawidziłam jej, chciałam ją zniszczyć, zabić, pogrzebać, z czasem jednak przyzwyczaiłam się do niej, a ostatecznie chyba nawet pokochałam. Ale to wcale nie znaczy, że przestała boleć. Najbardziej boli przed drobiazgi: gdy dobiegają mnie dźwięki piosenki, którą razem słuchaliśmy, gdy ktoś wymieni tytuł filmu, o którym rozmawialiśmy, gdy poczuję zapach perfum, których używał, gdy gdzieś usłyszę jego imię, wciąż tak bliskie i ukochane..
|
|
 |
|
On. Kilka literek imienia zmieniły jej światopogląd. Jego poczucie humoru, czasem drwiny były dużo ważniejsze niż komplementy innych. Uwielbiała dołeczki na Jego twarzy kiedy się uśmiechał. Jego śmieszny ton mówienia, Jego ciepły głos, a zarazem pobudzający. Każde spotkanie, każda chwila, każde słowo było dla niej najważniejsze, najwspanialsze.. Kochała Go mimo i wbrew. Za wszystko. Nawet za to, co było złe.
|
|
 |
|
Jego aksamitny i niski tembr głosu rozbrzmiewał w jej głowie, powodując napływ niesamowitego optymizmu i wewnętrznego szczęścia. Jego delikatny uśmiech był dla niej czymś więcej niż tylko miłym gestem czy okazem sympatii. Sprawiał, że chciała te chwile zatrzymać na dłużej. W czasie rozmowy wsłuchiwała się w jego słowa, zupełnie jakby chciała zapisać je wszystkie w swojej głowie. Widziała w nim coś więcej niż cudownego chłopaka - widziała w nim anioła.
|
|
 |
|
Chce tylko, by spoglądał na mnie życzliwiej, uśmiechał się i rumienił przy mnie, by zawsze zajmował mi krzesło obok siebie oraz rozpromieniał się, kiedy na nim usiądę i zacznę rozmowę. By myślał tak jak ja, interesował się wszystkim, co do mnie należy i co mi sprawia przyjemność, próbował mnie zatrzymać dłużej w barze, a po moim wyjściu czuł, że już nie jest szczęśliwy. Niczego więcej nie pragnę.
|
|
|
|