 |
|
nie szukam skurwysyna, szukam mężczyzny /olkin
|
|
 |
|
napewno kiedyś byłaś tak naprawde zakochana, następnie cierpiałaś i płakałaś z miłości. Napewno kiedyś zawiodłaś się na bliskich Ci osobach, zostałaś wychujana. Napewno kiedyś myslałaś o śmierci i szukałaś ucieczki w cięcie się wieszanie etc. Napewno kiedyś, wielokrotnie chciałaś uciec z domu, wsiąść w pierwszy lepszy autobus i wyjechać z tąd, napewno wiele razy zastanawiałaś się nad sensem swojego życia. Napewno próbowałas być zimną suką, przelizałaś/przespałaś się z nieznanym kolesiem nad ranem żałując tego. Napewno powiedziałaś kiedyś słowa, które chciałabyś cofnąc i zrobiłaś rzeczy o których głupio Ci mówić /olkin
|
|
 |
|
mogliśmy więcej, przykro.
|
|
 |
|
Piekne panie, kurwa mać, kiedyś byłaś moja,
Teraz myślę o tobie, ale już nie umiem kochać,
Niech ktoś przyjdzie po nas, albo zostaniemy sami,
Wiele rzeczy bym zrobił inaczej, nie przekraczał granic.
|
|
 |
|
To nie kwestia gustu raczej smaku poczucia
Staje na krawędzi mam mieszane uczucia
|
|
 |
|
Przejdź się w moich butach, słyszałem to tysiąc razy,
I patrz komu ufasz, słyszałem to milon razy
W moich butach możesz się jak w Nike'ach po mieście przeciąć
A w twoich czuje się jak w lakierkach z białą skarpetą
|
|
 |
|
To ostatnie starcie w magazynku mam ostatni nabój
Mam sobie kurwa strzelić w łeb,bo kocham cie na zabój
|
|
 |
|
Gdyby tak móc podróżować w czasie
Dawno by mnie tu nie było zmieniłbym każdą porażke
|
|
 |
|
Ty wiesz ale zachowujesz się jakbyś nie wiedział
|
|
 |
|
słyszę kroki, ktoś wyrósł jak z podziemi, słyszę
'dobry wieczór, dokumenty, ręce wyjmij z kieszeni'
|
|
 |
|
trzecią pokazują już zegarki,
krople kapią, łzy płyną, ktoś komuś w oczy patrzy
|
|
 |
|
może to dziwne ale lubię noce
lubię ten mrok który narasta jak już zniknie słońce
|
|
|
|