 |
|
Tak to jest, kiedy słowa same cisną się na usta,
patrzę na telefon - skrzynka odbiorcza pusta.
Ubieram się wychodze, kaptur mam na głowie,
swych poplatanych uczuc nie wyrażę w jednym słowie.
Mijam twarze na ulicy, uśmiech dziś mi nie towarzyszy.
Wspomnienia dręczą moje serce, które nie wie jak zapomniec, któRa droga go nie zwiedzie..ulicami idąc tak widzę "nasze" miejsce,
szkoda ze tak szybko opuściło nas szczęście.
Łza w oku kręci się wciąż, oglądam sięza siebie,
jesteś tego przyczyną, zrozum, nie powtarzaj słów :' ogarnij się dziewczyno "
Wchodzę do sklepu , kupuję paczkę fajek, wracam
nie idę dalej. W 'naszym' miejscu sięzatrzymuję, sms'a pisząc
' Nadal Cię kocham, choć jesteś chujem ! '
Siadam na ławce, spalam fajkę po fajce.
Chowam twarz w dłoniach, nie ma sposobu na zapomnienie a znów z Tobą być to nierealne pragnienie.
Ocieram łzy i wracam do domu, by spróbować iść nową życia droga./retrospekcyjna
|
|
 |
|
To przez ten błysk w oku był tak zajebisty./retrospekcyjna
|
|
 |
|
Często mijała go na ulicy, potrafił wymamrotać 'siema' jednak jego wzrok był nieobecny. Bał się spojrzeć jej prosto w twarz, nie chciał by widziała w jego oczach jakieś uczucia, nadal kochał ./retrospekcyjna
|
|
 |
|
-O ja jebie. - To się umyj.
|
|
 |
|
Zapamiętaj mała dziewczynko ! W nocy się śpi , a nie myśli o kimś , kto ma cię w dupie .
|
|
 |
|
nieźle grał na gitarze, na uczuciach także./retrospekcyjna
|
|
 |
|
-Może chcecie jakąś szmatę do wytarcia? - Nie dzięki, za daleko od Ciebie mieszka. /kolega+retrospekcyjna
|
|
 |
|
wrzesień? osiem kilo na plecach i On. co czterdzieści pięć minut.
|
|
 |
|
zupełnie świadomie wybieram Ten kawałek w odtwarzaczu. ten tak dotkliwie opisujący sytuację w której utknęliśmy, w której pogubiliśmy się do maksimum pozostawiając za sobą wszelkie strzępki nadziei. moment, w którym nagle otrzeźwieliśmy przywołując na powrót rozsądek. w którym ja rozszarpałam słowami Jego serce, a On tym ostatnim pocałunkiem - ostatecznie zabił moje wszystko. chwila, kiedy łzy były tak normalne, a ból oznaczał czynnik, który miał zarówno Jego, jak i mnie, nigdy nie opuścić.
|
|
 |
|
nie znam Cię, ale i tak już Cię nie lubię.
|
|
 |
|
ta niepewność, kiedy masz pół godziny na wyszykowanie się i zajętą łazienkę.
|
|
 |
|
przyjaciel to osoba, która bez względu na sytuację: w przypadku śmierci dziadka, zdechnięcia chomika, czy chociażby zafarbowania najlepszej sukienki - będzie wiedziała co robić. nie rzuci pustego 'ułoży się, jestem z Tobą' po czym odejdzie, cicho zamykając za sobą drzwi. zwyczajnie zmusi nas do patrzenia sobie w oczy, usiądzie tuż przed nami i będzie milczeć, że świadomością, że teraz tylko tego potrzebujemy. ciepła bezwzględnej obecności, bez szeptu jakichkolwiek słów.
|
|
|
|