 |
|
`-Kocham Cię.
-Wiesz ile dałbym za to, żeby to wystarczyło...
|
|
 |
|
mam prawo tęsknić.
i właśnie z tego prawa skorzystam
|
|
 |
|
pozwól , że chociaż raz będę miała ostatnie zdanie.
i tak czuję się przegrana
|
|
 |
|
dawno temu, wymyśliłam Cię sobie.
|
|
 |
|
dużo śnimy o tych, przez których nie możemy zasnąć.
|
|
 |
|
Wysoka dziewczyna o długich, kruczoczarnych włosach nachylała się nad barierką, z flaszką w ręce spoglądała w dól, śmiała się, podszedłeś do mnie i pociągnąłeś za nadgarstek 'do domu' wycedziłeś przez zęby ' a od kiedy Cię to obchodzi? Od kiedy Ci nagle zależy? od naszego rozstania? tak to wygląda? w dupie mam teraz Twoją troskę, zrezygnowałeś z niej słowami 'nie mogę z Tobą dłużej być!' pchnęłam go na ścianę budynku, ' Twój telnoiony bezmózg czeka! Śmiało! idź do niej kurwa!' z trudem powstrzymywałam łzy napływające do oczu 'wypierdalaj!' w tym momencie złapał mnie za ramiona, przytulił do piersi mówiąc 'nigdy więcej tak nie mów rozumiesz? nigdy.'
|
|
 |
|
Łączy nas wiele spraw, jeszcze więcej dzieli
|
|
 |
|
stopień zjebania -100000000000000
|
|
 |
|
powiedziałeś, że potrzebujesz czasu,
miałam nadzieję, że ułatwisz mi sprawę
i nie odezwiesz się już nigdy więcej.
|
|
 |
|
Nie kurwa, skończyło się przymykanie oka na niektóre rzeczy.
|
|
 |
|
Tyle razy się gubię, niekiedy w tym całym bagnie odnajduję minimum szczęścia, żeby potem spojrzeć na swoje odbicie w lusterku z malującym się w nim rozczarowaniem.
|
|
 |
|
' niczego nie ułatwiaj mężczyźnie . jeśli Cię kocha , to Cię znajdzie , choćbyś nie wiem gdzie była , wydobędzie Cię nawet spod ziemi . a jak mu będziesz pomagać , to choćbyś podała się na srebrnej tacy , nic z tego nie będzie . pamiętaj , nigdy nie ułatwiaj niczego mężczyźnie . '
|
|
|
|