“Jest całkiem zimno, w końcu o szóstej rano
we wrześniu tak bywa. Nie wiem czy jeszcze
mieszka we mnie jakaś dusza, czy już całkiem
pusty siedzę tu i instaluję aktualizacje.”
i nie byłabym tu sobą, mówiąc, że się chcę pozbierać i że umiem, i że potrafię, że się nie wkurwię i tak jest u mnie, lepiej znacznie, naprawdę po co mam ściemniać jak zawsze? rozumiesz? bo ja wciąż chyba nie, najwyraźniej, ej w kurwę
Nigdy nie będę tą, która spokojnie będzie patrzyła jak niszczysz sobie życie. Jak z każdym dniem upadasz coraz niżej aż w końcu nie będziesz mógł się podnieść. Nigdy nie pozwolę Ci wrócić do ćpania i starego życia, które było wielkim syfem. Wyrwałeś się z toksycznych znajomości.. i pomimo wielu sprzeczności, raniących słów i momentów zwątpienia nigdy nie zrezygnuję ze szczęścia jakie jest w Tobie. Do końca będę walczyć o to co wywołuje uśmiech. Nie pozwolę upaść i zrobić kolejnej głupoty. Chce Cię blisko.. chce czuć tą miłość tak mocno aż moje serce znowu poczuję magię. W brzuchu ożywią się motylki a Ty.. ? Ty będziesz siedział na przeciwko mnie i cały czas powtarzał, że jestem zła kobieta i mają Cię trzymać bo mnie udusisz. Nie dajesz mi zapomnieć o tym jak bardzo kochasz i nawet w snach jestem już Twoją żoną. ♥ [ ciamciaa ♥ ]