 |
|
Kolejny melanż, kolejne picie do nieprzytomności. W tle telefon od mamy jak się bawię i nieszczera obietnica, że nie będę pić. Znowu zaczynam życie, które mnie wykończy. wróciłam do tego, mimo, iż broniłam się przed tym cholernie. Znów jest pięknie, gdy pijesz, a świat wydaje się tak prosty do ogarnięcia. i ponownie wrócę rano do domu kłamiąc im prosto w oczy i mówiąc 'tak, popcorn był za słony, ale film się spisał'. / true story.
|
|
 |
|
you're leaving because it's easier to walk away than to fight for what you really want.
|
|
 |
|
wiecie co jest najgorsze w walentynkach? że tego dnia można bezkarnie kupić nową kartę do telefonu i złożyć jej życzenia, albo.. albo wrzucić do szkolnej walentynkowej skrzynki ogromną kartkę z wyznaniem miłości. można też podczas jej nieobecności pod jej domem wyrobić ze śniegu wielkie serce z jej imieniem. no nie wiem, można zrobić w chuj rzeczy. najgorsze jest to, że pewnie zrobi to ktoś inny, nie ja / niezlyy
|
|
 |
|
''Nie da się świata zatrzymać, czasu cofnąć,
pozostaje płacz nad niesprawiedliwością.''
|
|
 |
|
''To co pozostanie to na pewno pamięć.''
|
|
 |
|
''Czuje się znośnie, nawet dobrze,
jeszcze tylko papierosek proszę i określę problem.''
|
|
 |
|
''Bo nic nie jest proste jak 2+2.''
|
|
 |
|
''Dzisiaj cię nie ma, wtedy byłeś
i teraz znaczenia nie ma, kurwa nie ma dziś.''
|
|
 |
|
''Sam dokładnie nie wiesz gdzie jest prawda,
pewny siebie jak ćma lecisz do światła.''
|
|
 |
|
''Wcale się nie gniewam, kiedy słyszę głupie komentarze.
Mówię 'weź spierdalaj' albo po prostu 'na razie'.''
|
|
 |
|
Nie którym ludziom aż się chce przybić piątkę!
W twarz.
Krzesłem.
|
|
|
|