głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika buahahaa

wywiesić serce i rozum na balkonie. niech wywietrzeje miłość do Ciebie.   maniia

landriina dodano: 5 marca 2011

wywiesić serce i rozum na balkonie. niech wywietrzeje miłość do Ciebie. / maniia
Autor cytatu: maniia

Siedzę sobie przed kompem  a tu  przez dwa okna  wpadają promienie słoneczne do pokoju  drażniąc moje oczy. Uśmiechnęłam się  powoli idzie wiosna. Mimo  że za oknem jeszcze leży śnieg  to w ostatnich dniach jest cholernie ciepło i słonecznie  a dziś  to już w ogóle słońce szaleje. Wyszłam ochoczo na balkon. 'Pierwsza wiosna bez Ciebie. Pierwsze lato bez Ciebie  później jesień i zima. I druga wiosna bez Ciebie  kolejne lato  jesień i zima. I tak w kółko. Dopóki nie zrozumiesz  że to ja jestem tą najlepszą  tą  która kochała Cię bardziej  niż jakiegokolwiek pluszaka. I będziesz chciał wrócić. Będziesz czekać na mnie  może parę tygodni  może miesięcy  a nawet lat. A później stworzymy piękną  szczęśliwą parę. Nasze dzieci urodzą nam śliczne wnuki  a my umrzemy objęci.' Zaśmiałam się. 'Nie no  jednak mam tę gorączkę.' Wywróciłam oczami i zamknęłam balkon wraz z tymi jebanymi marzeniami.

landriina dodano: 5 marca 2011

Siedzę sobie przed kompem, a tu, przez dwa okna, wpadają promienie słoneczne do pokoju, drażniąc moje oczy. Uśmiechnęłam się, powoli idzie wiosna. Mimo, że za oknem jeszcze leży śnieg, to w ostatnich dniach jest cholernie ciepło i słonecznie, a dziś, to już w ogóle słońce szaleje. Wyszłam ochoczo na balkon. 'Pierwsza wiosna bez Ciebie. Pierwsze lato bez Ciebie, później jesień i zima. I druga wiosna bez Ciebie, kolejne lato, jesień i zima. I tak w kółko. Dopóki nie zrozumiesz, że to ja jestem tą najlepszą, tą, która kochała Cię bardziej, niż jakiegokolwiek pluszaka. I będziesz chciał wrócić. Będziesz czekać na mnie, może parę tygodni, może miesięcy, a nawet lat. A później stworzymy piękną, szczęśliwą parę. Nasze dzieci urodzą nam śliczne wnuki, a my umrzemy objęci.' Zaśmiałam się. 'Nie no, jednak mam tę gorączkę.' Wywróciłam oczami i zamknęłam balkon wraz z tymi jebanymi marzeniami.

Nie ma nic  czego nie mogłabym w tej chwili Tobie powiedzieć. Tak schrzaniłeś mi życie  że nie boję się żadnej Twojej reakcji. Możesz mnie zwyzywać  możesz uznać mnie za dupodajkę  ale wiem  że to Ty jesteś tym zwykłym dupkiem  który macza swojego chuja w każdej szmacie. Wiem  że mnie nie uderzysz  bo nie lubisz  gdy ktoś bije dziewczyny. Wiem  że czasami moim zachowaniem mogę prowokować i możesz mieć o mnie zdanie jakie tam będziesz chciał. Ale nie ważne  ja i tak nie pozwolę Ci upaść. Nie będziesz na dnie  będę potajemnie robić wszystko  byś wiódł szczęśliwe życie  bo na prawdę  nie chciałabym  żebyś cierpiał chociaż w pewnej części tak  jak ja.

landriina dodano: 5 marca 2011

Nie ma nic, czego nie mogłabym w tej chwili Tobie powiedzieć. Tak schrzaniłeś mi życie, że nie boję się żadnej Twojej reakcji. Możesz mnie zwyzywać, możesz uznać mnie za dupodajkę, ale wiem, że to Ty jesteś tym zwykłym dupkiem, który macza swojego chuja w każdej szmacie. Wiem, że mnie nie uderzysz, bo nie lubisz, gdy ktoś bije dziewczyny. Wiem, że czasami moim zachowaniem mogę prowokować i możesz mieć o mnie zdanie jakie tam będziesz chciał. Ale nie ważne, ja i tak nie pozwolę Ci upaść. Nie będziesz na dnie, będę potajemnie robić wszystko, byś wiódł szczęśliwe życie, bo na prawdę, nie chciałabym, żebyś cierpiał chociaż w pewnej części tak, jak ja.

Będę wszystkim  czego pragniesz. Będę Ci ułatwiała życie  będę Ci usuwała przeszkody z dróg  będę brała Twoją winę na siebie. Będę szczera i wierna  będę mówiła to  co będziesz chciał usłyszeć. Będę Cię kochać zawsze  będę wszystkim wokół Ciebie. Tylko wróć  słyszysz? Wróć i bądź tu ze mną. Wróć i bądź lepszym człowiekiem  który już nie będzie musiał się martwić o to  czy kolejny konfident wsadzi go do pierdla  czy nie. Wróć i bądźmy szczęśliwi tylko we dwoje. Tylko mi Ciebie do szczęścia teraz brakuje.

landriina dodano: 5 marca 2011

Będę wszystkim, czego pragniesz. Będę Ci ułatwiała życie, będę Ci usuwała przeszkody z dróg, będę brała Twoją winę na siebie. Będę szczera i wierna, będę mówiła to, co będziesz chciał usłyszeć. Będę Cię kochać zawsze, będę wszystkim wokół Ciebie. Tylko wróć, słyszysz? Wróć i bądź tu ze mną. Wróć i bądź lepszym człowiekiem, który już nie będzie musiał się martwić o to, czy kolejny konfident wsadzi go do pierdla, czy nie. Wróć i bądźmy szczęśliwi tylko we dwoje. Tylko mi Ciebie do szczęścia teraz brakuje.

weź swój łeb zresetuj  będę z Tobą szczery .   firma   fałszywe dziwki   3

landriina dodano: 5 marca 2011

weź swój łeb zresetuj, będę z Tobą szczery . / firma - fałszywe dziwki < 3

Pewnego dnia oboje zginiemy  może w jakimś wypadku  może śmiercią naturalną  może oddamy życie za innych  może sami się poddamy. Nie wiadomo. Ale obiecuję Ci  że ja w ostatnich momentach mojego życia wspomnę chwilę z Tobą  te czułe pocałunki  słówka i gesty. Wspomnę Ciebie i  mimo  że będę wchodziła w inny świat  uśmiechnę się do siebie  bo to była miłość. I umrę. Umrę z uśmiechem na ustach.

landriina dodano: 5 marca 2011

Pewnego dnia oboje zginiemy, może w jakimś wypadku, może śmiercią naturalną, może oddamy życie za innych, może sami się poddamy. Nie wiadomo. Ale obiecuję Ci, że ja w ostatnich momentach mojego życia wspomnę chwilę z Tobą, te czułe pocałunki, słówka i gesty. Wspomnę Ciebie i, mimo, że będę wchodziła w inny świat, uśmiechnę się do siebie, bo to była miłość. I umrę. Umrę z uśmiechem na ustach.

Jeszcze miesiąc temu myślałam  że nigdy się nie podniosę. Że zawsze będę siedzieć wieczorem  próbując nie wybuchnąć  próbując się nie zabić i biorąc miliony tabletek  myślałam  że tak będzie codziennie. Myślałam  że nie zapomnę. A teraz? Wystarczyła jedna  głupia akcja  byś zajął w moim sercu zaszczytne  ostatnie miejsce. Byś stał się kimś  kogo nienawidzę bardziej  niż wszystkich ludzi razem wziętych. Byś był po prostu zwykłym chujem. I jest okej. Cieszy mnie fakt  że nie dałam Ci się  że miałam trochę mózgu. Jestem chwilowo silna i chcę tę siłę przetrzymać jak najdłużej. Żebyś widział codziennie  co straciłeś i kogo już nie zdobędziesz.

landriina dodano: 4 marca 2011

Jeszcze miesiąc temu myślałam, że nigdy się nie podniosę. Że zawsze będę siedzieć wieczorem, próbując nie wybuchnąć, próbując się nie zabić i biorąc miliony tabletek, myślałam, że tak będzie codziennie. Myślałam, że nie zapomnę. A teraz? Wystarczyła jedna, głupia akcja, byś zajął w moim sercu zaszczytne, ostatnie miejsce. Byś stał się kimś, kogo nienawidzę bardziej, niż wszystkich ludzi razem wziętych. Byś był po prostu zwykłym chujem. I jest okej. Cieszy mnie fakt, że nie dałam Ci się, że miałam trochę mózgu. Jestem chwilowo silna i chcę tę siłę przetrzymać jak najdłużej. Żebyś widział codziennie, co straciłeś i kogo już nie zdobędziesz.

Pewnego dnia zatrzymasz się i powiesz.   Cholera! Ta laska naprawdę mnie kochała.   nothing4more

landriina dodano: 4 marca 2011

Pewnego dnia zatrzymasz się i powiesz. - Cholera! Ta laska naprawdę mnie kochała. / nothing4more
Autor cytatu: nothing4more

A teraz  widząc opis kolejnej szmaty  która bezczelnie zabiera mi Cię  mam ochotę wybuchnąć śmiechem. Dziewczynko  czy jak masz opis  że ci smutno  to znaczy  że z waszego seksu nici? Że nie dasz mu dupy? Masz zawód w naturze   dziwkarstwo. I chuj mnie obchodzi twoje zdanie. Mam tak na ciebie wyjebane  ze nawet ciebie  tobie  ci itp  piszę z małej litery. Gdzie do największego wroga mam większy szacunek  niż do ciebie. Ogarnij  może rzeczywiście jest z tobą coś nie tak  pizdeczko?

landriina dodano: 4 marca 2011

A teraz, widząc opis kolejnej szmaty, która bezczelnie zabiera mi Cię, mam ochotę wybuchnąć śmiechem. Dziewczynko, czy jak masz opis, że ci smutno, to znaczy, że z waszego seksu nici? Że nie dasz mu dupy? Masz zawód w naturze - dziwkarstwo. I chuj mnie obchodzi twoje zdanie. Mam tak na ciebie wyjebane, ze nawet ciebie, tobie, ci itp, piszę z małej litery. Gdzie do największego wroga mam większy szacunek, niż do ciebie. Ogarnij, może rzeczywiście jest z tobą coś nie tak, pizdeczko?

Komórka zaczyna mi wibrować  w całym pokoju rozlega się Sobota   za damski chuj . Patrzę kto dzwoni  jeden z naszych wspólnych kolegów. Odbieram. 'Słuchaj  jest problem' Zaczął. 'Co?' Zapytałam. 'Bo chodzi o to  ze on nie może się uspokoić. Cały czas pierdoli o tym  jak to Cię kocha i że jest głupi  że Cię zostawił. Weź do niego napisz czy coś  bo on tu się zachleje na śmierć.' Wyrzucił jednym tchem. 'Już? To wszystko?' Zapytałam  choć miałam wielką ochotę powiedzieć  żeby dał mi ten nr. 'Proszę  zrób to dla Niego. Ostatni raz.' Serce mi się krajało. 'Ostatni raz? Nie ma ostatniego razu. Kurwa  cierpiałam przez niego. Usychałam  nie było we mnie życia. Ewidentnie umierałam  bo on mnie zostawił i nie przyszedł mi z pomocą  to teraz ja mam go ratować? Nie ma tak. Zostawcie mnie w spokoju  chcę zapomnieć o nim.' Rozłączyłam się. Włączyłam kolejne coś  co potrafi nieźle zdołować i zaczęłam spazmatycznie płakać.

landriina dodano: 4 marca 2011

Komórka zaczyna mi wibrować, w całym pokoju rozlega się Sobota - za damski chuj . Patrzę kto dzwoni, jeden z naszych wspólnych kolegów. Odbieram. 'Słuchaj, jest problem' Zaczął. 'Co?' Zapytałam. 'Bo chodzi o to, ze on nie może się uspokoić. Cały czas pierdoli o tym, jak to Cię kocha i że jest głupi, że Cię zostawił. Weź do niego napisz czy coś, bo on tu się zachleje na śmierć.' Wyrzucił jednym tchem. 'Już? To wszystko?' Zapytałam, choć miałam wielką ochotę powiedzieć, żeby dał mi ten nr. 'Proszę, zrób to dla Niego. Ostatni raz.' Serce mi się krajało. 'Ostatni raz? Nie ma ostatniego razu. Kurwa, cierpiałam przez niego. Usychałam, nie było we mnie życia. Ewidentnie umierałam, bo on mnie zostawił i nie przyszedł mi z pomocą, to teraz ja mam go ratować? Nie ma tak. Zostawcie mnie w spokoju, chcę zapomnieć o nim.' Rozłączyłam się. Włączyłam kolejne coś, co potrafi nieźle zdołować i zaczęłam spazmatycznie płakać.

Usiadłam u Ciebie na kanapie  trzymając na kolanach Twoją młodszą siostrę. Czekaliśmy na Ciebie. W końcu przylazł Twój ojciec  jak zawsze pijany. 'Dzień dobry.' Powiedziałam  przytulając Twoją siostrę  która już się nieźle trzęsła. 'Co ona tu znowu robi? Czy ona nie ma swojego domu?' Zaczął krzyczeć. Wiedziałam  że tak będzie  byłam przyzwyczajona. Tyle  że teraz coś we mnie pękło. Może to dlatego  że Ciebie nie było. 'Mógłby się pan uspokoić? Proszę. Mała się boi.' Powiedziałam stanowczo  ale prosząc. 'Nie będziesz mi gówniaro rozkazywać!' Zaczął wrzeszczeć. W końcu podszedł  zwalił mała z moich kolan  a mi dał porządnego ciosa w twarz. 'Co tu się kurwa dzieje?!' Słyszałam w progu domu. Zmuliło mnie  nie widziałam nic  ale kontaktowałam. 'Spierdalaj stąd skurwysynie! Siejesz strasz i wprowadzasz terror. Jak wytrzeźwiejesz  to wróć!' Usłyszałam Cię znowu i zatrzaśnięte drzwi. Nagle dużo rąk zaczęło mnie dotykać  coś mi ktoś podłożył do twarzy  było lepiej. Lecz terror się nie skończył.

landriina dodano: 4 marca 2011

Usiadłam u Ciebie na kanapie, trzymając na kolanach Twoją młodszą siostrę. Czekaliśmy na Ciebie. W końcu przylazł Twój ojciec, jak zawsze pijany. 'Dzień dobry.' Powiedziałam, przytulając Twoją siostrę, która już się nieźle trzęsła. 'Co ona tu znowu robi? Czy ona nie ma swojego domu?' Zaczął krzyczeć. Wiedziałam, że tak będzie, byłam przyzwyczajona. Tyle, że teraz coś we mnie pękło. Może to dlatego, że Ciebie nie było. 'Mógłby się pan uspokoić? Proszę. Mała się boi.' Powiedziałam stanowczo, ale prosząc. 'Nie będziesz mi gówniaro rozkazywać!' Zaczął wrzeszczeć. W końcu podszedł, zwalił mała z moich kolan, a mi dał porządnego ciosa w twarz. 'Co tu się kurwa dzieje?!' Słyszałam w progu domu. Zmuliło mnie, nie widziałam nic, ale kontaktowałam. 'Spierdalaj stąd skurwysynie! Siejesz strasz i wprowadzasz terror. Jak wytrzeźwiejesz, to wróć!' Usłyszałam Cię znowu i zatrzaśnięte drzwi. Nagle dużo rąk zaczęło mnie dotykać, coś mi ktoś podłożył do twarzy, było lepiej. Lecz terror się nie skończył.

Weszłam do Twojego domu bez pukania. Zdjęłam buty i otworzyłam lekko Twoje drzwi  kiedy zobaczyłam  że ona jest u Ciebie. Leżała na Twoim łóżku  śmiejąc się wniebogłosy  a Ty ją łaskotałeś. Trwało to chwilę  gdy ona próbowała Cię pocałować. Bez wahania się zgodziłeś. Serce zakuło  strasznie bolało. Trzasnęłam drzwiami i biorąc buty  wyleciałam na zewnątrz. Ubrałam je  zbiegając po klatce schodowej. Gdy wyleciałam na dwór  Ty stałeś na balkonie. 'Co Ty tu robisz?!' Krzyknąłeś. Nie odpowiedziałam Ci  a Ty wyskoczyłeś z balkonu na dwór. Zaczęłam biec  ale szybko znalazłeś się przy mnie. Złapałeś mnie za ręce i przyciągnąłeś do siebie. Wtuliłam się w Ciebie  uwielbiałam to. Twój zapach  Twoje mięśnie i wszystko  lecz na samą myśl  że robię to ostatni raz  zbierało mi się na płacz. 'Spierdalaj.' Powiedziałam i dałam Ci w twarz.

landriina dodano: 4 marca 2011

Weszłam do Twojego domu bez pukania. Zdjęłam buty i otworzyłam lekko Twoje drzwi, kiedy zobaczyłam, że ona jest u Ciebie. Leżała na Twoim łóżku, śmiejąc się wniebogłosy, a Ty ją łaskotałeś. Trwało to chwilę, gdy ona próbowała Cię pocałować. Bez wahania się zgodziłeś. Serce zakuło, strasznie bolało. Trzasnęłam drzwiami i biorąc buty, wyleciałam na zewnątrz. Ubrałam je, zbiegając po klatce schodowej. Gdy wyleciałam na dwór, Ty stałeś na balkonie. 'Co Ty tu robisz?!' Krzyknąłeś. Nie odpowiedziałam Ci, a Ty wyskoczyłeś z balkonu na dwór. Zaczęłam biec, ale szybko znalazłeś się przy mnie. Złapałeś mnie za ręce i przyciągnąłeś do siebie. Wtuliłam się w Ciebie, uwielbiałam to. Twój zapach, Twoje mięśnie i wszystko, lecz na samą myśl, że robię to ostatni raz, zbierało mi się na płacz. 'Spierdalaj.' Powiedziałam i dałam Ci w twarz.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć