 |
|
Chciałabym usnąć ze świadomością, że może jednak wciąż jesteś obecny w moim życiu.
|
|
 |
|
Mimo jego obietnic, że nigdy do niej nie wróci, tak nie było dla mnie ważne. Szkoda, że zaczęło mi zależeć w momencie, gdy złamał tę obietnicę.
|
|
 |
|
Spierdoliłeś mi najlepsze i przede wszystkim ostatnie chwile w tej szkole. Chociaż daj mi przeżyć dobrze te resztki.
|
|
 |
|
Nie szkoda mi siebie, Ciebie czy naszych znajomych, tylko tego zmarnowanego czasu, którego nikt mi nie odda.
|
|
 |
|
Wyobraź sobie, że cała nienawiść, złość, zazdrość narodziła się przez tylko jedną osobę.
|
|
 |
|
Znowu nie mogę spać i spokojnie funkcjonować. Jakby po raz kolejny wracało coś, przed czym udało mi się wcześniej uciec.
|
|
 |
|
Nie ogarniam swoich uczuć, Jestem piromanem miłości, Szaleńczym potokiem słów rozpaczy,
|
|
 |
|
Nie, nic nie jest dobrze. Nie chcę mi się zupełnie nic. Wstaje na ostatnią minutę i zapierdalam do szkoły. Modlę się, by każda minuta płynęła szybciej, byleby wszystko odklepać i wyjść, bez żadnych pretensji. Ostatnie dwa dni szkolne są zawsze najgorsze. Powinno być lepiej, tak? Wszystkie myśli powinny się gromadzić w kolejnej skrzyneczce "było, minęło", a nie porozrzucane po mojej głowie. Nie poznaję siebie, tym bardziej Ciebie.
|
|
 |
|
I nawet gdybym poszła do samego Boga i poprosiła o Ciebie to i tak nie miałabym szans na spełnienie tej prośby. / napisana
|
|
 |
|
Nawet jesli sie bardzo chce, nie można wrócić do przeszłości. Choćby nie wiem, jak by była cudowna, przeszłość to już przeszłość. / Anime, GTO.
|
|
 |
|
Wybacz mi za to, że jestem cholernie sentymentalna, wredna i pamiętliwa. Mam tak od dziecka.
|
|
 |
|
Obecny mój stan świadczy o tym, że sama nie wiem, kim naprawdę jestem. Nie mam pojęcia, jakie emocje powinny ze mnie się wyłaniać, a co powinnam jednak zostawić w sobie. Tyle niepotrzebnych sytuacji przytłacza wielkie lamenty, zamieniając mnie w potwora. Już przypomniałam sobie uczucie, które było przed złamanym sercem. Ten niedosyt drugiej osoby jest równie wyczerpujący jak był wcześniej, jednak bardziej skuteczniejszy. W którymś momencie przeszłość zasypia obok Ciebie codziennie, budząc się silniejszym na przeżycie kolejnych miesięcy. Znika na moment, ale wraca z podwójną siłą. Choć nie mam już żadnego obiektu, na którym mogłabym się skupić jest już wreszcie dobrze. Nieważne, że nie potrafię wciąż zaprzeczyć, że nie kocham, ale wiem, że nadejdzie ten dzień.
|
|
|
|