 |
|
Czas i tak wszystko zniszczy. Robi to powoli ale jak skutecznie / i.need.you
|
|
 |
|
Dotykaj delikatnie i czule. Kochaj i nie żałuj. Pieść słowem. Podniecaj spojrzeniem / i.need.you
|
|
 |
|
serce moje biję w rytmie spragnionej miłości, wciąż walczy o przetrwanie / i.need.you
|
|
 |
|
łzy same płyną po różowym od ciepła policzku, tak by nikt nie widział ocieram je chusteczką i mocno zaciskam dłonie. Nic nie mówię, jest zbyt głośno. Zresztą nie były potrzebne słowa, wystarczy spojrzeć w oczy. / i.need.you
|
|
 |
|
Wesołych świąt? Dobry żart. Co to za święta bez miłości, nadziei, tej magi i czaru, bez radości i z milionami problemów. / i.need.you
|
|
 |
|
Ten rok mnie zmienił. Nie jestem już wierna i grzeczna, miła i kochająca, wrażliwa i romantyczna. Już taka nie jestem. Już nie umiem pomagać innym(może dlatego że sama sobie nie radzę). Przez to co się wydarzyło już nie mówię, że się ułoży ani że będzie dobrze. Wiec co ze mną zrobił ten rok? Jestem zniszczona maksymalnie, niemiła i uzależniłam się od kilku rzeczy. Klnę, palę i upijam się do nieprzytomności. Jestem jaka jestem i nie przeproszę za to / i.need.you
|
|
 |
|
zaczynamy tak samo, ale kończymy różnie, bo życie sypie się nam z rąk niczym puzzle.
|
|
 |
|
Happiness, straight from the bottle,
when real live's too hard to swallow / TDG
|
|
 |
|
Jeden zwykły dzień, najzwyklejszy dzień z życia
|
|
 |
|
" Istnieje pogląd, że ludzie łączą się w pary po to, żeby mieć się o kogo oprzeć w drodze do domu, gdy za bardzo się najebią."
|
|
 |
|
- Któregoś dnia rzucę to wszystko i wyjdę rano niby po chleb.
|
|
 |
|
Musi być jakaś droga pośrednia, że można jakoś dojść do ładu z tym zasranym społeczeństwem, niekoniecznie kompletnie się do niego przystosowując./ My, dzieci z dworca Zoo
|
|
|
|