 |
|
Mogę pić, ćpać, palić, wyrywać w histerii włosy innym dziewczynom, źle się uczyć, być niemiłą dla nauczycieli, pod żadnym pozorem nie słuchać rodziców, a Ty i tak będziesz mnie uważał za swoją grzeczną, niewinną i poukładają królewnę.
|
|
 |
|
Wszystkie moje łzy, cierpienia, ból, smutek, przekleństwa, wypity alkohol, wypalone papierosy, przepłakane i nieprzespane noce, pocięte serce - nazywam Twoim imieniem.
|
|
 |
|
Dzwonisz i mówisz, że Ci przykro? Trzeba było myśleć wcześniej. Zanim uzależniłeś mój umysł od codziennych rozmów z Tobą, zanim moje oczy nie przepełniły się tak ogromnym żalem, a serce nie pękło, zanim każda godzina nie była tak cholernie trudna i zanim wszystko nie traciło sensu.
|
|
 |
|
Czy ja mam napisane na czole: "chodź, zabaw się moimi uczuciami, nie przejmuj się jakoś z tego wyjdę"?
|
|
 |
|
Wrócę do Ciebie, jeśli pozbierasz wszystkie moje wypłakane łzy, cofniesz każde wypowiedziane słowo, oddasz każdą nieprzespaną noc.
|
|
 |
|
Tak bardzo chciałabym jeszcze raz spojrzeć w błękit Twoich oczu..
|
|
 |
|
Odkąd Cię poznałam, zaczęłam nadużywać słów : ja pierdolę, nie ogarniam, kurwa, mam wyjebane.
|
|
 |
|
Nawet sobie nie wyobrażasz, ile rzeczy mówię Ci w myślach.
|
|
 |
|
Bo ja jestem alkoholem, którym się upijasz. Jak amfetamina robię Tobie w głowie miraż. Zmieniam nastroje i klimat, i nie możesz mnie powstrzymać. Uzależniam Cię na dobre, może lepiej nie zaczynać.
|
|
 |
|
Czasem myślę, czy to wszystko ma sens. Czy warto się silić, tworzyć nowy wers, pozostać tym kim się jest w rzeczywistości, poddać się nieznanej przyszłości.
|
|
 |
|
Nie potrzebny mi żaden mężczyzna. Prócz mojego taty.
|
|
 |
|
" Uwielbiam jego za duże bluzy , uwielbiam kiedy na moim ciele
miesza się zapach jego perfum , które tak mi się podobają z zapachem
fajek które ciągle pali . Uwielbiam kiedy dostarcza mi adrenaliny gdy
siedzimy na parku i " uczy" mnie jeździć na desce , uwielbiam kiedy patrzy
mi w oczy mocno trzymając moje dłonie abym się nie przerwróciła ,
uwielbiam kiedy bierze fajke do ust patrzac na mnie z uśmiechem a ja
z wrednym uśmiechem szeptam " ale odpal sobie fajke , skarbie "
i nienawidze kiedy to wszystko przerywa dźwięk budzika. "
|
|
|
|