 |
|
tylko Ty mieścisz się w Moim równaniu . [ nowator ♥ ]
|
|
 |
|
taka z ciebie szmata, że aż mopy się podnieciły.
|
|
 |
|
Ci ludzie, to nie osoby, których tak po prostu można tu zostawić. to nie są kolesie dla szpanu, czy zabawy. to nie ziomki dla przypału, czy szumu wokół siebie. to nie ekipa, którą można wystawić, czy sprzedać. i mimo, że zamiast ' co się stało? ' walą - co jest kurwa? zamiast przytulenia i cichego płaczu razem z Tobą , walą Cię w ramię z wielkim ' ogarnij kurwa! ' na ryju. nie witają się przemiłym ' cześć ', tylko wielkim ' joł ' na pół ulicy. wpieprzają się na czerwonym na pasach, nie pomagają babciom na przejściach, piją czystą na czas i są - zawsze. to mi wystarczy i za to ich kocham. [ yezoo ]
|
|
 |
|
jakoś nie wierzę w to, że tak łatwo udało Ci się o tym wszystkim zapomnieć. że żyjesz z nadzieją na każdy dzień i codziennie rano potrafisz z łatwością spojrzeć w lustro. że nie płaczesz, nie krzyczysz z bólu. że żyjesz, jak człowiek, jak każdy inny. ale po głębszych przemyśleniach jednak dochodzę do wniosku, że przecież ty kurwa uczuć nie masz. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Kiedy po raz ostatni zamknęłaś oczy zgasły wszystkie światła mojego życia. \mr.filip. Twój Filip mała.
|
|
 |
|
Każdy wieczór jest teraz tylko morzem łez i melodią mojego samotnego serca. Ta piosenka nigdy już nie będzie taka sama, w jej akompaniamencie już zawsze będzie brakować jednego bitu. Twoje serce nigdy już nie zagra, a Twój głos nigdy już nie będzie wydobytymi z wnętrza duszy słowami uzupełniającymi ten zbiór nut. To miłość nauczyła nas tak grać. Wszystko co związane z nami ograniczało się tylko do miłości, tej naszej piosenki i jeszcze czasem kilku gestów, które były dopełnieniem tej sztuki. A dziś? Kolejny wieczór spędzę sam. Jeszcze do tego nie przywykłem. Wszystko toczy się dalej, Ciebie nie ma już ponad rok, a ja mimo to po dziś dzień żyję samą przeszłością. Nie umiem docenić tego życia bez Ciebie. A przecież to nie życie nas rozdzieliło, a śmierć. \mr.filip
|
|
 |
|
- kocham Cię. - nie ma to, jak się komuś coś wydaje. [ yezoo ]
|
|
 |
|
zapakowana w jedną walizkę, z ilością kilku najważniejszych rzeczy, wczesnym rankiem wyszłam z domu. zatopionymi po łzy oczyma pożegnałam to miasto. te ulice, barierki, ławki, przystanki. ten szum, który podczas samotnych nocy, był najgłośniejszym krzykiem. sąsiadkę, którą minęłam w piekarni, gdy kupowała bułki na śniadanie. pragnęłam zostawić tam ludzi, tych, którym wiele zawdzięczam i chciałam tak po prostu wyjechać. siedząc w pociągu i za zamazaną szybą widząc odchodzące w otchłań miasto do głowy powróciły wspomnienia. muzyka, która miała wtedy swoją wartość, zdjęcia, które zbyt wiele przypomniały i On wsiadający na kolejnej stacji w tekstem ' nie wydurniaj się, kocie. ' [ yezoo ]
|
|
 |
|
W SYLWESTRA? BANIA, ZA KAŻDEGO KTO JEBNIE PLUSEM :D
|
|
 |
|
[2] Nie pamiętam nic z tego okresu. W moim domu Wigilia trwała beze mnie, bo ja siedząc przy Twoim szpitalnym łóżku patrzyłem jak równomiernie oddychasz. Nie zdawałam sobie sprawy, że każdy Twój haust powietrze może być ostatnim \ mr.filip
|
|
|
|