 |
|
no daj buziaka , no weź .
|
|
 |
|
Lubię twój zapach. Zawsze wydawało mi się że tak pachnie szczęście.
|
|
 |
|
- Cześć Kochanie co robisz .? - Nic specjalnego . Jestem strasznie zmęczony i idę zaraz spać . A Ty Skarbie .? - Stoję za Tobą w tym klubie .
|
|
 |
|
- telefon Ci dzwoni, nie odbierzesz? - nie. - odbierz, może to coś ważnego. - siedzisz mi na kolanach, więc nie możesz dzwonić, a co może być ważniejszego od Ciebie ?
|
|
 |
|
najszczęśliwsze sześć literek w moim życiu to te składające się z Twojego imienia i nazwiska. /emilsoon
|
|
 |
|
nigdy nie lubiłam jak ktoś zdrabniał moje imię, ale odkąd robi to On - uwielbiam to. i tylko czekam aż z Jego ust padnie moje zdrobniale wypowiedziane imię. /emilsoon
|
|
 |
|
z perspektywy Jego ramion wszystko wydawało się lepsze. powiedzmy te płatki śniegu nie były puchem lepiącym się do ubrań, a wyimaginowanymi gwiazdkami, które opadały Mu na włosy. stawanie na palcach kończyło się całusem, a nie pudłem spadającym z regału na głowę. niemiecki przestał być nie do przejścia, gdy między licznymi regułkami, rzucał różniące się pytanie - z propozycją pójścia do kina, czy gdziekolwiek. Jego bluzy w mojej szafie, perfumy na półce pasowały równie perfekcyjnie jak On sam w moim sercu. teraz, kiedy noce utożsamiają się z ciepłym kakao i romansidłem w którym szukam naszych imion, zastanawiam się, jakim prawem zabrano mi to lepsze życie.
|
|
 |
|
- Gehen wir in den Tennisclub? - Tut mir leid, ich kann nicht. Ich muss Mutti helfen. Gehen wir schwimmen? - Tut mir leid, ich kann nicht. Ich muss joggen gehen. Gehen wir in den Park? - Tut mir leid, ich kann nicht. Ich muss zu Tante Olga fahren. - Gehen wir in den Park?! - Bartek, pytałeś już. - Będę namolny. Będę pytał, aż się zgodzisz.
|
|
 |
|
tak wiele osób mówi mi "zmieniłaś się", "nie poznałem cię". a ja pytam samą siebie "to prawda?"
|
|
 |
|
patrz! ten pączek jest jak nasza miłość. słodka, kaloryczna, z cudownym nadzieniem w środku, czuć ją na kilometr, nikt się jej nie oprze. A jednak, w zbyt dużych ilościach niszczy..
|
|
 |
|
i obiecuję że nie zjem ani jednego pączka!
|
|
|
|