 |
|
zbyt dużo bólu, nienawiści, znieczulicy.
|
|
 |
|
chcieliśmy wolności, tak bardzo jej pragnąc pierdoląc ten pościg.
|
|
 |
|
to boli, kiedyś blisko - teraz sobie obcy ludzie. i trudno, tak musiało być, nie mam złudzeń. nie mam pretensji, nie czuję nienawiści. wszystkiego najlepszego, obcy jest mi smak zawiści .
|
|
 |
|
ej lala, nie jest słodko? być kurw*, się kurwi*.. kiedy zmądrzejesz słonko? '
|
|
 |
|
dwulicowość? wada ludzka, proste.
|
|
 |
|
co by się stało, gdyby się nie stało to co się stało?
|
|
 |
|
wielcy kreatorzy szarej prozy codzienności.
|
|
 |
|
żyje nie zawsze tak jak lubię, lecz tak jak mogę. Mówię, co myśle, bez ściemy, pomimo konsekwencji.
|
|
 |
|
-płaczesz? - nie, podlewam rzęsy.
|
|
 |
|
wszystko powraca. zawsze.
|
|
 |
|
przeraża mnie szybkość, z jaką osoba anonimowa staje się bliską, a osoba bliska anonimową.
|
|
|
|