 |
|
chciałabym, żeby był teraz gdzieś obok, przy mnie i tylko dla mnie, żebym mogła wtulić się w jego klatkę piersiową, a on bez zbędnych słów i uprzedzeń, zatracałby się w każdej z sekund spędzonych tuż obok mnie, mając do własnej dyspozycji nawet najmniejszy milimetr ciała. niezważając na czas, nie myśląc o jutrze i o tym co będzie za chwilę, sekundy stałyby się jakby wiecznością, tą najcudowniejszą, dzięki której sensem wszystkiego staje się jedynie istnienie, życie, w prawdzie może to niecodzienne lecz bez względu na to jak jest, wciąż wspólne. / endoftime..
|
|
 |
|
- O dziwo jednak przyszłaś! - Że jak mnie nazwałeś?!
|
|
 |
|
przepaliłam kubki smakowe, nie czuję już miłości.
|
|
 |
|
miała słodki nos, po brzegi wypchany amfetaminą i dłonie, które wieczorami podtrzymywały malboro light.
|
|
 |
|
kobieta, która pali jest popielniczką, a patrząc nie patrząc mężczyzna zawsze jest jej papierosem. czyż nie?
|
|
 |
|
dziczeje tylko kot, którego właściciel zaniedbał. gdy widzi codziennie pustą miskę, puste posłanie i brak dłoni do pieszczenia... albo kobieta.
|
|
 |
|
to uczucie, kiedy kilka liter tworzących jego imię, może wywołać na mordce uśmiech, w jednej chwili przywracając całkowity sens istnienia szczęścia. / endoftime.
|
|
 |
|
Mój ulubiony święty? - święty spokój.
|
|
 |
|
kiedyś, w pogodny dzień, bądź tam gdzie zawsze. weź w rękę swoją ulubioną piłkę od kosza i przyjdź na boisko, na którym często trenujesz. ja usiądę z boku na ławce, bylebyś Mnie tylko nie widział. przyglądając się Twoim kocim ruchom z lekkim podnieceniem przygryzę wargę i przez resztę dnia będę napawać się myślą, że kiedyś byłeś Mój. [ yezoo ]
|
|
|
|