 |
|
z przyzwyczajenia tęsknię?
z przyzwyczajenia szukam Cię wzrokiem?
z przyzwyczajenia myślę, że Cię kocham?
|
|
 |
|
Mam skłonność do życia we śnie, do zmyślania sobie ludzi i sytuacji. Do urabiania życia na kształt teatru. Do nierzeczywistości. Wychodzę za mąż za nieznajomych, opowiadam o nieznajomych.
|
|
 |
|
weź kurwa. zakochujemy się w tych, którzy nawet nie mają o nas pojęcia, w nas zakochują się jakieś żale milion, jak już u kogoś mamy szanse, to z czasem ten koleś znajdzie sobie nową, jeśli my sobie kogoś znajdziemy, to i tak stracimy.
|
|
 |
|
Nagle mi się zachciewa zostać - zostać czymkolwiek - choćby myślą - Twoją myślą - niewielkim dotykiem - pocałunkiem. Pamiętaj o mnie - dobrze? - będę się mniej bała - musisz mi przyrzec, że będziesz o mnie pamiętać - może będę usypiała spokojniej.
|
|
 |
|
Chcę się stroić dla ciebie. Chcę, żebyś patrzył na mnie. Chcę, żebyś myślał o mnie, gdy w radio leci romantyczna piosenka. Chcę z tobą porozmawiać. Chcę opowiedzieć ci o sobie wszystko. Chcę zostawiać głupawe nagrania na twojej automatycznej sekretarce. Chcę cię śledzić. Chcę cię porwać.
|
|
 |
|
Wstałam dziś wcześniej, by trochę pomyśleć, potęsknić.
|
|
 |
|
Śniły mi się twoje buty obok moich.
|
|
 |
|
Your smile is A W E S O M E
|
|
 |
|
Zawsze, gdy telefon nie dzwoni, wiem, że to Ty.
|
|
 |
|
Czasem obracam się i czuję w powietrzu Twój zapach i nie mogę wyrazić tego kurewskiego, fizycznego bólu kurewskiej tęsknoty za Tobą. I nie mogę uwierzyć, że ja czuję tyle, a Ty nie czujesz nic.. Naprawdę nie czujesz nic?
|
|
 |
|
(...) miłość jest wtedy, kiedy chcesz z kimś przeżywać wszystkie cztery pory roku. Kiedy chcesz z kimś uciekać przed wiosenną burzą pod osypane kwieciem bzy, a latem zbierać z tym kimś jagody... i pływać w rzece. Jesienią robić razem powidła i uszczelniać okna przed wiatrem. Zimą - pomagać przetrwać katar i długie wieczory, a jak juz będzie zimno, rozpalać razem w piecu.
|
|
|
|