 |
|
Najbardziej po mordzie dają rozkminy moralno-etyczno-emocjonalne o poranku.
|
|
 |
|
gdzieś między piciem a paleniem zabrakło ci czasu na miłość..
|
|
 |
|
boli znacznie mniej, kiedy przestaje ci zależeć.
|
|
 |
|
jeszcze nie raz spieprzymy to na czym nam naprawdę zależy.
|
|
 |
|
Chciałabym w końcu przestać biec za tym, co ciągle się oddala...
|
|
 |
|
nie odchodź daleko, nawet na jeden dzień, bo...
bo... nie wiem jak to ująć: dzień jest długi.
|
|
 |
|
tak, świat jest taki, że wszyscy tak naprawdę tylko czyhają na pieniądze, nie ma przyjaźni, córeczko, tylko my sami, ocean, Bóg i kosmos.
|
|
 |
|
Najbardziej brakuje mi rzeczy, których mógłbym się z przyjemnością wstydzić.
|
|
 |
|
wiedziałam, że nie mogę się do niego przytulić i ramiona bolały mnie cholernie od ściskania samej siebie. /lubiejakoddychasz.
|
|
 |
|
ale przyzwyczaję się. dam radę. zaprzyjaźniłam się już z czekoladą i gorącą herbatą. /lubiejakoddychasz.
|
|
 |
|
mijałam dziś fajnego chłopaka ;d miał fajną bluzę, podobny zapach, takie same oczy, identyczne dłonie...zjechałam z tematu! kurwa. /lubiejakoddychasz.
|
|
 |
|
serce z nerwów wyskoczy mi przez gardło, poranię kostki na ścianie, zaczerwienią mi się oczy, będzie zapierdalał oddech, bo znów Cię kurwa zobaczyłam. /lubiejakoddychasz.
|
|
|
|