 |
|
Bo nikt nie jest idealny.
// Ja zmieniam się gdy tylko zechcę... //
|
|
 |
|
i kolejny dzień patrzę na to, jak rozpierdalasz mi życie, zadowolony ?
|
|
 |
|
a po balu księżniczka zdjęła szpilki, założyła trampki i pobiegła do miasta szukać prawdziwego księcia z bajki, bo ten z balu okazał się palantem, który leci na tani plastik.
|
|
 |
|
nienawidzę chwil, w których uświadamiam sobie, że nie doceniłam tego co miałam.
|
|
 |
|
chce spojrzeć Ci w oczy i stwierdzić, że nic do Ciebie nie czuje, ale bardzo mi przykro, nie potrafię.
|
|
 |
|
zauroczył ją w taki głupi, naiwny, banalny sposób.
|
|
|
|