 |
|
Szczęście w proszku ? dziś na wyciągnięcie ręki . [psb]
|
|
 |
|
Wkurzają mnie podpisy pod zdjęciami na nk albo na fejsie typu : ta jakość . żadna kurwa jakość, jak masz taki ryj jak schab to jakość nic tu nie pomoże. [psb]
|
|
 |
|
Zasrana miłość , pieprzone sny , kurewskie zaufanie . [?]
|
|
 |
|
Kiedyś pragnęłam księcia z bajki, dziś chcę Ciebie. [psb]
|
|
 |
|
A serce i rozum z reklamy i tak wybrałyby Ciebie jednogłośnie. [psb]
|
|
 |
|
Uwierzyłam, że mogę mieć wszystko to, co chcę, bo wszystko zależy ode mnie, od mojej ambicji, uporu i ciężkiej pracy. [psb]
|
|
 |
|
I wiesz jakie to jest kurwa trudne , zasypiać z myślą że jutro znowu się obudzisz ze słowami co ja do chuja robię na tym świecie. [psb]
|
|
 |
|
Przeszklone oczy, szybsze bicie serca, powaga słów i jego dłoń tak silnie trzymająca moją. pamiętam tak doskonale tamten wieczór, jak lekko przepitym i drżącym głosem, bez omijania faktów wyjawiał swe uczucia, tak wiarygodnie obiecując siebie na wieczność. [psb]
|
|
 |
|
chcesz wiedzieć? kreska za kreską, szlug za szlugiem, wóda za wódą. tak sobie radzę z tym wszystkim. [psb]
|
|
 |
|
kiedy byliśmy młodsi mógł co najwyżej zakopać moje serce w piasku, czy schować je za szafę. wystarczyło wziąć swoją łopatkę i wykopać je, lub sięgnąć ręką w zakurzony kąt. teraz przypalił je lekko, rzucił o ziemię oraz zdeptał bez jakichkolwiek emocji butem.
|
|
 |
|
chciał poznać mój punkt widzenia, moje myśli, poglądy, uczucia. maskując wszystko uśmiechem, starał się dokładnie mnie zbadać. wyczytywał coś z moich ruchów, szukał oznak bicia w mojej klatce piersiowej, reagent całego ciała. z przerażeniem odkrył, że motyle w moim brzuchu mają przerażające ślepia i czarne skrzydła, a serca nie mam. mam marny implant, ciemnogranatowy cień, zdolny jedynie do zadawania bólu.
|
|
 |
|
wziął je w dłoń, pościerał wierzch na tarce, by później użyć go na posypkę. naruszone wrzucił do naczynia i przyprawiał. długo; ze śmiechem delektował się moim powolnym umieraniem. serce. jakby moje - przepompowujące moją krew i bijące utrzymując moje istnienie. bardziej Jego. jak lubił, przygotowane na ostro. zjadłszy, zapił je colą.
|
|
|
|