 |
|
pomiędzy myślami przedzieram się do serca
|
|
 |
|
"Uwielbiam Twoje oczy, Twoją sylwetkę, zapach skóry, dłonie, które obdarzam delikatnymi pocałunkami. Nie ma w Twojej osobie chyba nic, czego nie darzyłbym ogromną sympatią i uwielbieniem. Kocham każdą cześć Twojego ciała. Kiedy jesteś blisko moje myśli obsypują Cie miliardami pieszczot i szeptów. Patrząc na Ciebie widzę nie tylko kobietę, jako istotę, ale przede wszystkim zbiór cudownych, współgrających ze sobą cech charakteru.. zloty marzeń, priorytetów, westchnień i co najważniejsze pragnień. Mógłbym pisać w nieskończoność, co kłębi się we mnie, ale dodam jeszcze tylko jedno: Twoja obecność spełnia każde z moich marzeń."
|
|
 |
|
gdyby ta płyta miałaby być ostatnią płytą
to szanujcie Hip-Hop, bo zamieni się w istne widmo. nie pozwólcie mu tak po prostu zniknąć
jest jednym na milion wspierajcie go modlitwą
|
|
 |
|
to nie jest kwestia kasy, a zaufania jak widzisz strome ściany
i nie wiesz jak się wdrapać. krucha drabina i jej połamane szczeble
to stąd ten siniak i te spracowane ręce
|
|
 |
|
połączył
nas powód, to miłość do hip-hopu
|
|
 |
|
przyjacielu przypomnij swoje imię, wiesz
nie pamiętam Cię przez to moje życie
|
|
 |
|
biorę dwudziestkę piątkę, więcej nie trzeba,
problemów, jednym haustem ten kieliszek lęku,
skrzywiłem się jak fala, fala dźwięku
|
|
 |
|
patrzysz w zdjęcia, tracisz puls i ronisz łzy
wystarczy nie fart błahy, impuls, ironii trik.
każdy z nas miał kogoś kogo stracił, wiem,
może żyłby gdyby nie wstydził się łez
|
|
 |
|
no bracie ważne móc wszystko przeczekać,
wciąż płaczesz? ale tylko już tylko ze szczęścia
|
|
 |
|
znów, wijesz się po kątach jak kurz.
ból, drwi z Ciebie potrąca za dług.
skurcz, gryzie Cię, pociąga za brzuch.
plus, sumienie osądza Twój mózg
|
|
 |
|
Ja miałam zyskać z Tobą, a kurwa straciłam wszystko.
|
|
|
|