 |
|
weź Apap jak jesteś słaby
|
|
 |
|
nic nie jest takie samo, nie jest, jesteśmy inni do granic.
|
|
 |
|
z problemami na barkach, aż ugina się kark
|
|
 |
|
Że za szybko ten czas tutaj płynie.
Że życie mnie uczy by być skurwysynem.
Wielu ludzi ucieka w cyberprzestrzeń.
Albo w chuj wie co jeszcze.
Nie nauczysz ich kochać sercem.
|
|
 |
|
wolisz wobec nich być obojętna, przecierasz łzy, chciałabyś nie pamiętać
|
|
 |
|
tyle zła widzę wokół nas, nie unosząc powiek
|
|
 |
|
nie czuję życia, mimo faktu, że oddycham tlenem
|
|
 |
|
bez zwykłych emocji popadam ze skrajności w skrajność
|
|
 |
|
intencje to za mało, gdy warunki się pogarszają
|
|
 |
|
na trzeźwo zbyt wielkie sprawy nas dzielą
|
|
 |
|
hip-hopowa choroba od niej kiwa się głowa
|
|
 |
|
każdy problem ma rozwiązanie. jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu
|
|
|
|