 |
|
Gdziekolwiek mnie nie uderzysz, trafisz już w jakąś bliznę. Cokolwiek powiesz, na pewno słyszałam to wcześniej. Jeśli przeprosisz, bądź pewien, że wybaczałam już kiedyś. Będziesz chciał mi złamać serce, wiedz, że jest już w kawałkach./esperer
|
|
 |
|
Miło, że przepraszasz. Dobrze, że zauważyłeś swój błąd i patrząc na moje rany, sumienie wpierdala Cię od środka. Doceniam to, że przyszedłeś i przyznałeś, że zjebałeś. Nie to, że jestem zła, że Cię nienawidzę, nie, nie. Za wiele bolesnych słów padło między nami, żebyśmy mogli to naprawić. Nie chodzi o fakt braku wybaczenia, chodzi o to, że nie potrafię na Ciebie już patrzeć w ten sam sposób, wiedząc jak mocno potrafisz zranić. Doceniam przeprosiny, ale one niczego już między nami nie zmieniają./esperer
|
|
 |
|
to nienormalne, bo zaczynają mnie przerażać własne pragnienia. i wiadomości od niego powinnam usunąć zaraz po ich otrzymaniu, pokazać mu, że już nic dla mnie nie znaczy, bo przecież to on nas spaprał, ale widzisz to chyba sentyment, wobec którego jestem cholernie słaba i nie umiem z tym walczyć, przegrywam./aj.lofju
|
|
 |
|
nie musisz być suką żeby lubić na pieska
nie walczę z sumieniem kiedy nie muszę
nie umiem płakać ale wciąż się duszę
albo los mnie dusi bo nie wróci czas
|
|
 |
|
między prawdą a Bogiem
przeszłość psuje mi głowę i znów rzuca kłodę na kolejną drogę
|
|
 |
|
nie umiem płakać dziś albo kurwa nie chce
powiedz Boże mi czym naprawdę jest szczęście
diabeł kusi coraz częściej i w końcu ulegnę
|
|
 |
|
Czytasz o chorobie, przez którą ludzie popełniają samobójstwo a po krótkim czasie dowiadujesz się, że zapada na nią osoba, którą znasz od paru ładnych lat... Sprzeczności w głowie nie pozwalają normalnie funkcjonować. Rozdrażnienie nie ustępuje. A czasu cofnąć się nie da..
|
|
 |
|
"Ze wszystkich rzeczy wiecznych, miłość trwa najkrócej." ..
|
|
 |
|
kiedyś
spijemy toast za te śmieszne plany
i za to co jeszcze przed nami
|
|
 |
|
"Głupia rzecz, miłość. Poznajesz, kochasz, cierpisz. Potem jesteś znudzony albo zdradzony." ..
|
|
 |
|
Jezu, nie daję rady, nie mam siły, czasami myślę, że jestem bipolarna, a może po prostu pojebana, ale nie mam siły, na nic, chce umierać, pić wino i płakać, leżeć na podłodze i zakopać się przed światem w koc, a jest tyle rzeczy do zrobienia, muszę wyjść, na uczelnię, do banku i załatwić nam nowe mieszkanie i w lodówce nic już nie ma, a Ty tak często i długo milczysz ostatnio i zaczynam myśleć, że między nami też już niczego nie ma i nie oszukuję się, jest naprawdę źle, nigdy nie było między nami tak źle, a ja, ja nie mam siły, żeby walczyć, żeby cokolwiek naprawiać, żeby starać się bardziej, ale wyjdziemy z tego, tylko pamiętaj, obiecałeś, "na dobre i na złe", to jest moje złe, najgorsze i wybacz, musisz zostać.
|
|
|
|