 |
|
betonowe lasy mokną wiatr wieje w okno, siedzę w oknie i wdycham samotność
|
|
 |
|
gdy patrzę na finał swych nadzei to brak mi słów
|
|
 |
|
miałam sen, że jestem w zajebistym świecie, miałam wszystko czego chce, jeśli mnie rozumiecie
|
|
 |
|
jak już dzwonisz to chodź ze mną, jeśli jesteś smutny
|
|
 |
|
w co my gramy? gdzie jest żyli długo i szczęśliwie?
|
|
 |
|
kto raczy to wytłumaczyć, kiedy zamieni słowa na czyn?
|
|
 |
|
zrozum, życie depcze wyobraźnie
|
|
 |
|
nie rozumiem ziom nic już, żadnego słowa, pogubiłeś się Kochanie, sam zobacz
|
|
 |
|
ale chuj z tym, mam tu ludzi, którym mówię wszystko, to nie to samo co Ty, ale jakoś pozwala wytchnąć
|
|
 |
|
nie miałam szczęścia, choć chce dać je innym, chodź do mnie, ja nie pozwolę Cię skrzywdzić
|
|
 |
|
a ty za ile sprzedasz miłość? na ile wycenisz swoje szczęście?
|
|
|
|