 |
|
Kolejna para, kolejne zaręczyny, kolejne wakacje we dwoje, kolejne śluby i oczekiwanie narodzin dziecka. Każdego dnia widzę po kilka takich postów. Super.
|
|
 |
|
Z nadzieją spoglądam w otchłań mych uczuć, szukając powodu dla którego tak bardzo zmieniłam się wewnętrznie. Szukam tego punktu, w którym coś sie we mnie zmieniło, w którym coś pękło, coś uciekło, przeleciało, coś powstało. Szukam tego kawałka kamienia stojącego tam na dnie serca, ciążącego, nie pozwalającego na chwilę zapomnienia, odrobinę miłości, niechęci do przeskoczenia tej przeszkody, otworzenia się. Blokującego moimi obawami coś, czego wytłumaczyć nie potrafię. Ukraść szczęście. Nie martwić sie konsekwencjami, zachować się jak kiedyś.. beztrosko.. po prostu dać szansę. Brakuje mi tego. Rozmyć blokadę, spróbować.
|
|
 |
|
Niedziele... dużo się pozmieniało, ale czy na lepsze ?
|
|
 |
|
Zasmakowałem jej i teraz już wiem, że cały czas głodowałem .
|
|
 |
|
Dawno nie pisałam, a spowodowane jest to tym, że jestem zmęczona psychicznie. Brakiem wsparcia, brakiem motywacji, staniem w miejscu, dziś słyszałam kłótnie rodziców i po prostu się popłakałam. Ostatnio przemawia przeze mnie słabość mojego wnętrza.
|
|
 |
|
Zawsze pragnąłem by była dla mnie czymś w rodzaju uzależnienia, by zastąpiła mi alkohol i fajki, bym mógł do niej wracać i od niej odchodzić, ale nie dalej niż na odległość serca. Kołysałem się w rytm jej oddechu i upijałem się jej obecnością. Była niczym słońce, które wychodząc zza chmur, daje nadzieję na pogodę ducha. Uśmiechnięta zawsze, nie od święta, witała mnie jeszcze za nim wszedłem do mieszkania. Chciałem spijać z jej ust smak wypitej o poranku kawy, to śmieszne, ale już wtedy czułem, że daje mi noc. Goniliśmy razem szczęście, ale może zbyt prędko, bo potknęliśmy się o kamień, który zamiast roztrzaskać się na kawałki, do dziś niosę na plecach w postaci tęsknoty za nią./mr.lonely
|
|
 |
|
Jest fajnie,czasami nawet błogo,szukam jej w butelce,a przecież siedzi obok./mr.lonely
|
|
 |
|
Wszystko się wali. Kolejny wypadek. Nadmiar pracy. Problemy ze zdrowiem. Dochodzą sprawy związane ze studiami. Jeszcze ty chcesz kolejny raz zawalczyć o ,,nas". Tego jest za dużo.
|
|
 |
|
Ostatnio chodzę spać bardzo późno. Samotne siedzenie z drinkiem i papierosem do 3 w nocy to już monotonia. Budzę się około południa, to są wakacje, lato , tak to ,,wykorzystuje"? Praca też mnie męczy co ludzie mają z życia kiedy są w pracy nawet po 12 godzin ? Od kilku dni piszę z przeszłością, nie wiem jak opisać to uczucie. Cisza sprawiała, że tęskniłam, teraz kiedy się odzywasz nie mam ochoty gadać, wszystko się wypaliło, ale jak nie odzywasz się jeden dzień to jestem w stanie co chwile patrzeć na telefon czy jest tam wiadomość od Ciebie. Zawsze mówiłam, że nie jesteś dla mnie, zastanawiałam się podczas związku czy aby na pewno kocham. A gdy odszedłeś płakałam, mijał dzień, tydzień, miesiąc, rok, a ja dalej myślałam o Tobie. Jestem świadoma, że nie było dnia w którym o Tobie nie myślałam. Czy to prawdziwa miłość, czy prawdziwa miłość to tyle cierpień ? Nie wiem co czuję,moi bliscy odwracają się ode mnie na wieść o tym, że z Tobą pisze. Dzisiaj nie umiem już płakać,ale wszystko wraca
|
|
 |
|
Mówimy coś komuś w zaufaniu, potem dręczymy się myślami czy aby na pewno powinniśmy to mówić. Niektórym ludziom nie można ufać, niekiedy popełniamy błąd bo niektóre rzeczy warto zachować dla siebie.
|
|
 |
|
Kiedy samotność doskwiera zaczynasz życz przeszłością w której z dnia na dzień coraz bardziej się gubisz.
|
|
|
|