 |
|
Pogubiłam się we własnych oczekiwaniach.
|
|
 |
|
Wszystko się zmienia. Jedna ,,miłość" chce się ze mną kumplować. Druga ,,miłość" nawet nie mówi mi cześć, chyba w końcu mu przeszło, albo niestety. No i pojawił się ktoś nowy czyli stara znajomość w nowym świetle. Nie lubiliśmy się, a teraz widzę, że fajny z niego facet. Ja stoję w miejscu. Nie wiem co będzie.
|
|
 |
|
No dalej, spójrz w tę przestrzeń,
Odetchnij wszystkim tym co jest wokół.
No dalej, nie obawiaj się patrzeć,
Nie bój się spojrzeć w dal.Dalej, po prostu zamknij teraz swoje oczy,
Po prostu zamknij oczy i otwórz umysł.
I proszę, nie patrz teraz na mnie.
Poczuj niebo w swoich dłoniach. Gdziekolwiek jesteś, cokolwiek czujesz.
Mam nadzieję, że gdzieś tam wciąż mnie słyszysz.
|
|
 |
|
mam wciąż bezczynne ręce
i puste mam ramiona
i wiem ze nie odejdą stad bez ciebie
choć jesteś wciąż nie moja
znów drażniony pięknem
unoszę się na wietrze
i łowie twoich oczu błysk
dla ciebie cały jestem
jak diamentowym wiertłem
kruszysz moje serce
kiedy nie chcesz ze mną być dziś już wiem
ze zapłacę od miłości podatek
i nie zmieni niż twój uśmiech
nie zmienią łzy
wiem co będzie później
mało zysków i strat
ale nie zostawię cię, nie pójdę
będę tam gdzie ty
|
|
 |
|
Jesteśmy zupełnie inni.
Tak samo jak biel i czerń, ale razem idealnie się komponują.
|
|
 |
|
Jak paproch. Zmięta kartka papieru. Śmieć. Podeptana. Wyrzucona.
|
|
 |
|
Pomieszały się. Połączyły się z błotem wszystkie moje uczucia. Splątały się każde, nawet najdrobniejsze nerwy, w moim przeciętnym, wiele nieznaczącym ciele. Pogmatwały się myśli, tworząc totalną burzę mózgów bez rozwiązania. Zakłóciły spokój duszy. Zmyliły mnie doszczętnie.
|
|
 |
|
zostaw mnie taką jaka jestem
|
|
 |
|
Życie jest przewrotne. Zazwyczaj dostajemy to, czego całkowicie nie chcemy. Dostajemy odwrotność tego o co prosimy. Nie oznacza to, że poprosimy właśnie o coś zupełnie innego niż byśmy chcieli, mając w głowie absolutnie inne myśli. Bo to tak nie działa. Często otrzymujemy coś, co chcieliśmy mieć wcześniej. Coś co już zdążyło nas zranić, zepsuć. Coś od czego postanowiliśmy się już odciąć. Co wtedy zrobić, gdy nagle to przychodzi? W najmniej odpowiednim momencie. Chociaż już nie ma na to odpowiedniego momentu. Już za późno. Co teraz? Jak się zachować? Co zrobić?
|
|
 |
|
Znam go parę lat, ale nigdy nie gadaliśmy zbyt wiele, natomiast kiedy nawiązaliśmy kontakt to bardzo się kłóciliśmy. Teraz spędzam z nim każdy dzień od rana do wieczora. Nie wiem co myśleć kiedy wczoraj siedząc w aucie powiedziałeś mi ,,tak łatwo cię stąd nie wypuszczę" widzę jego starania, ale czy ja jestem gotowa, aby ktoś się do mnie zbliżył.
|
|
 |
|
Na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Szacunek również można łatwo zaprzepaścić. Nawet wtedy, gdy na początku był on bardzo stabilnie ulokowany. Nawet wtedy ta łatwość przychodzi zbyt łatwo.
|
|
|
|