 |
|
poczekaj moment daj sobie chwile drugą po niej, czas upływa, godziny mijają nie uchronnie
|
|
 |
|
weź to rzuć jak masz już dość nie jest za późno,
spójrz na braci zamiast w kółko patrzeć w lustro
|
|
 |
|
raz bliżej, raz dalej Ty i ja, niczym ruchy planet wokół gwiazd po elipsach
|
|
 |
|
widziałem Cię po drugiej stronie mostu, zbliżamy się do siebie miniemy się gdzieś po środku
|
|
 |
|
pełni pogardy względem innych, nie jeden z nas wobec prawdy bywa bezsilny
|
|
 |
|
noce przechodzą w dnie, nawyki wchodzą w krew.
pośrodku tylu sytuacji, które rodzą gniew
|
|
 |
|
najpiękniejsze chwile życie psuje na siłe
|
|
 |
|
czemu najchujowsze akcje są u bliskich nie u obcych?
|
|
 |
|
Nie pamiętam daty, ani co miałeś na sobie,
ani jaka była pogoda, gdy się poznaliśmy.
Pamiętam tylko, że powiedziałeś ‘cześć’ głosem,
który brzmiał jak miłość.
|
|
 |
|
pierwsza podróż bez Ciebie gdzieś, to jak podróż w nieznane,
kiedy wieczór wyganiał mnie, coraz rzadziej wracałem,
bez Twych rąk i Twoich ust chciałem uczyć się życia
|
|
 |
|
ile wart jest bez Ciebie, ile wart jest mój świat?
|
|
|
|