 |
|
może nie potrafię być już ani trochę lepsza..
|
|
 |
|
więc pij za wolność i wyjście na prostą, osobno,
bo razem nam się zjebał światopogląd, podobno
|
|
 |
|
siadasz przy stoliku, kładziesz nogę na nogę,
wszystkim gościom nagle coś upada na podłogę
|
|
 |
|
w moich myślach cały czas tylko ja i ty
|
|
 |
|
gdy wchodzisz do klubu mężczyźni grzeszą myślą. kiedy idziesz z fajkiem, każdy facet z zapalniczką
|
|
 |
|
moja Miłość Największa, nie wie nic, że jest moja.. i nic nie powiem jej, broń Boże, nie powiem nic umyślnie, bo póki milczę to ją mnożę - gdy wyznam wszystko pryśnie, więc nie wyśpiewam mej Miłości niech nie wie co się dzieje i nie świadoma swej piękności niech w myślach mych pięknieje
|
|
 |
|
zamigotał świat tysiącem barw,
coraz więcej ludzi coraz mniej nas, jaką siłę trzeba w sobie mieć
żeby odbić się od dna, dokąd iść gdy nie ma dokąd pójść
|
|
 |
|
mamy tylko siebie, dlatego to tak boli, każda strata, zdrada, żal wkurwienie rodzi..
|
|
 |
|
pragniemy więcej, ej co się stało, że co by się nie działo mamy zawsze za mało?
|
|
 |
|
mogę jedynie spróbować, wierząc że może, może, może jest jakaś szansa
|
|
|
|