 |
|
Dobra, koniec. Koniec z wiecznym użalaniem się nad sobą. Przecież życie płynie dalej, i co z tego, że bez Ciebie. Przecież masz wokół siebie tylu ludzi, że nie muszę się już o Ciebie martwić. Skoro Ty uważasz ich za przyjaciół i jesteś pewien, że pomogą Ci tak jak ja to kiedyś robiłam to okej. Chcę zacząć żyć normalnie, przestać o Tobie śnić, przestać płakać, gdy widzę Twoje zdjęcie, bądź, gdy słucham "naszych" piosenek. Ja chce po prostu zacząć żyć jak dawniej. Skoro Ty masz do tego prawo to dlaczego ja nie mam go mieć? skończyło się. Z tego miejsca, po raz ostatni mówię Ci jak bardzo Cię kocham. I zaczynam od nowa, bez Ciebie..
|
|
 |
|
chciałam dać Ci powód, żebyś został. uwierz niczego bardziej nie pragnęłam jak tego żebyś był ze mną na dłużej. widziałam piękno w Twoich oczach, zwłaszcza gdy miałam okazję budzić się obok Ciebie, chciałam wtedy oddychać, teraz wiem, że nieważne jak bardzo bym się starała, nieważne ile kilometrów pokonała to......
|
|
 |
|
trzeba umieć powiedzieć sobie, że to koniec. zakończyć w sobie coś co Cię uszczęśliwia a jednocześnie zadaje ból. trzeba wiedzieć kiedy się odwrócić i iść w inną stronę, nawet jeśli byłoby to najtrudniejszą rzeczą na świecie, po prostu trzeba. o!
|
|
 |
|
- co Ci jest? - Ty mi jesteś.
|
|
 |
|
żeby zdobyć się na takie poświęcenie, na zniknięcie z życia drugiej osoby dla jej dobra, musisz ją kochać naprawdę.
|
|
 |
|
Nie zniechęcaj się jednym upadkiem - za dużo możesz stracić.
|
|
 |
|
Zawsze wybieraj to, co sprawia, że możesz być szczęśliwy.
|
|
 |
|
Wyrosłam z romansowania, dorosłam do miłości.
|
|
 |
|
Chyba mogłabym się przyzwyczaić do budzenia się w czyiś ramionach. Do ręki delikatnie oplatającej moje biodro, do spokojnego oddechu na mojej szyi, do bicia serce drugiej osoby, nawet do porannego wzwodu napierającego na moje pośladki.
Może już czas dorosnąć i przestać wymykać się po seksie?
|
|
 |
|
A ty? Bałeś się kiedyś, że nie wystarczysz?
|
|
 |
|
lubię jak ktoś mnie przytula, a chwilę potem przyciska do siebie jeszcze mocniej.
|
|
 |
|
Prawdziwe opanowanie jest wówczas, gdy zamiast podnieść głos, podnosisz tylko brew.
|
|
|
|