 |
|
sezon na budzenie pieszczotą słońca i wodne szaleństwo, uważam za otwarty!
|
|
 |
|
siedzieliśmy razem na dachu przez noc, która wydawała się wiecznością. brakowało nam tchu podczas rozmowy, tak byliśmy nienapojeni sobą nawzajem. nazywałam gwiazdy Twoim imieniem a Ty nieudolnie brałeś mnie na barana, żeby ułatwić mi ich dotknięcie i sprawić, żebym była bliżej nieba, które zawsze starałeś mi się uchylić. Ty tego nie potrzebowałeś, twierdząc że to ja jestem Twoim niebem. teraz siedzę tu sama. znowu nie mogę złapać oddechu, ale nie jest to spowodowane nadmiarem słów. najbardziej bolesne jest to, że nie mogę spojrzeć w niebo. nawet nie wiesz jakie trapiące jest siedzenie z zamkniętymi oczami. przecież obiecałam sobie, że już więcej na Ciebie nie spojrzę. przecież w każdej z tych pieprzonych gwiazd jesteś Ty.
|
|
 |
|
kocham skurwysynów, którzy potrafią wylać wiadro wody na moją jedyną odpaloną zapałkę, którą nieusilnie starałam się wskrzesić przez tak długi okres czasu po czym mają problem, że zgasła.
|
|
 |
|
kiedyś najlepiej nam się rozmawiało milcząc. teraz milczymy bo najgorzej jest nam rozmawiać.
|
|
 |
|
Matko Boska nieustającej libacji - módl się za nami!
|
|
 |
|
przykry jest fakt, że istnieją ludzie, dla których miłość to jedynie kilkanaście skrzypnięć łóżka.
|
|
 |
|
mam tą świadomość, że gdy usłyszę Twoje imię, powiem : tak to właśnie dzięki niemu zrozumiałam życie .
|
|
 |
|
bo przecież serce to tylko głupi narząd pompujący krew, a może mówiąc, że mam Cię w sercu równie dobrze mogłabym Cię mieć w dupie.
|
|
 |
|
If I see you next to never
How can we say forever
|
|
 |
|
i przyznam, nie jestem taka grzeczna jak wszyscy myślą. uwielbiałam, kiedy ściskałeś mój tyłek, przyciągałeś do siebie i przy tym namiętnie całowałeś.
|
|
 |
|
"Moim zdaniem, skoro się w niej zakochałem, to chcę żeby była szczęśliwa, a z nim jest, to niech tak zostanie."
|
|
 |
|
następnym razem jak będziesz chciał się pobawić czyimiś uczuciami to sobie kurwa w simsy pograj.
|
|
|
|