 |
|
pozostało nam wpatrywać się w dym i zastanawiać nad tym, co spieprzyliśmy.
|
|
 |
|
jesteś moją ulubioną pomyłką.
|
|
 |
|
bo czas mnie nie zmienił, czas mnie wychował
|
|
 |
|
konsekwencje naszych czynów odbiją się w przyszłości echem, sam pracuję na swą przyszłość nie tłumacząc niby pechem
|
|
 |
|
-jak będziesz w sklepie to kup mi coś do jedzenia. -no okej. co chcesz? -ummm, no nie wiem... wode. / mery-draga.
|
|
 |
|
i to nazywasz "zaangażowaniem"? Aha.
|
|
 |
|
"Pożegnanie.I największy twardziel wymięka"-a ty kochanie..wymiękniesz?
|
|
 |
|
mogę na ciebie poczekać,ale obiecaj,że wrócisz.
|
|
 |
|
pani nauczycielka na lekcji chemii: -Co ci łzy lecą?płaczesz? -nie,to przez tą chemię,której brakuję między mną a nim..
|
|
 |
|
uświadomiłam sobie,że mogę coś z tym zrobić,a nie bezczynnie leżeć,ale mimo wszystko wybrałam tą drugą opcję.
|
|
 |
|
o co ci chodzi? Zawsze w tej chwili,byłeś u mnie i jedliśmy razem płatki czekoladowe..
|
|
 |
|
żyję w trybie przypuszczającym
|
|
|
|