 |
|
po Twoim ciele przechodzą dreszcze a tyle zdarzyć się może jeszcze
|
|
 |
|
Nie da się świata zatrzymać, czasu cofnąć,
Pozostaje płacz nad niesprawiedliwością.
|
|
 |
|
Wszystko płynie, przyjdź za nim wszystko minie
|
|
 |
|
- już wiem dlaczego D ode mnie odszedł. - dlaczego? - powiedział mi, że boi się tego, że nie wybudzę się po operacji ? - yyy... debil. a jakiej operacji? - radykalnej. - aha. a kiedy masz? - teoretycznie mam w grudniu, jednak w praktyce w kwietniu dopiero. - o kurwa. - moc jest. - a dupek z niego, że przez to zostawił miłość swojego życia! - aj tam, najwyraźniej nie byliśmy sobie pisani. - tiaa ... kurwa dogadywaliście się jak stare dobre małżeństwo. - widocznie to za mało. - yhy ... bo ci już kurwa uwierzę. - dobra skończ już pierdolić. - no to nara. // n_e + sis
|
|
 |
|
Lubiła siadać na schodach na werandzie przy domu babci.Wkładała ciepłą kurtkę,okrywała się kocem,w dłonie brała kubek z gorącą herbatą z malinami i wspominała.Wspominała swoje dzieciństwo i swoje dziecięce marzenia.Wyobrażała sobie wtedy,że jest księżniczką,a dom babci jest zamkiem,w którym mieszka razem ze swoim księciem i jest cholernie szczęśliwa.Ale dzis,gdy dorosła przekonała się,że marzenia się nie spełniają,a wyobraźnia płata figle.Książęta zdradzaja i odchodzą do innych i że szczęście istnieje tylko przez chwilę.Potem są tylko łzy,ból,smutek i strach,że z kolejnym będzie tak samo.Nie chciała już zamku,ani księcia.Wystarczyłby jej mały kąt do mieszkania ze zwykłym chłopakiem,który kochałby ją nad życie.Popłynęła jej łza,po której były kolejne.Poczuła dłoń babci na swoim ramieniu i ten cieplutki głos,który kiedyś koił jej strach:-Nie płacz kochanie.Nie był Ciebie wart.Nie zasługuje on na Twoją miłość i łzy.Jeszcze będziesz szczęsliwa-powiedziałą i objęła swoja wnuczkę.|| pozorna
|
|
 |
|
do niedawna myślałam, że jeśli znów na swej drodze spotkam jakiegoś pana, którego imię zaczyna się na D to mu chyba z liścia dam. ale tak się na szczęście nie dało. nowy obiekt ma na imię Dariusz i w końcu jest rok starszy, do tego przystojny, wysoki i blondyn. < 3 // n_e
|
|
 |
|
Wyrwana ze snu wyłączyła budzik dzwoniący już od dłuższego czasu i na bosaka podreptała do łazienki.Spojrzała w swoje lustrzane odbicie i przeraziła się widokiem,który zobaczyła.Jej twarz była blada,a oczy czerwone i opuchnięte.Ogarnęła się szybko i wybiegła z domu.W pośpiechu zbiegła ze schodów wpadając przypadkiem na chłopaka wchodzącego na górę.Podniosła wzrok widząc twarz,którą jeszcze kilka tygodni chciała oglądać codziennie.Dziś nie chciała jej pamiętać.Nie chciała jej znać.Stała jak zahipnotyzowana czując łzy napływające do jej oczu-Odejdz-szepnęła próbując go ominąć,jednak on zachodził jej drogę-to nic nie znaczyło-zaczął.Jednak ona nie chciała go słuchać.Odepchnęła go i wyleciała na ulicę.Biegła ile sił w nogach,potykając się o liście leżące na chodniku i przechodniów zachodzących jej drogę,mimo to nie zwalniała.Chciała zniknąć,rozpłynąć się w powietrzu,umrzeć.Jednak życie nie napisało jej takiego scenariusza.Musiała żyć ze świadomościa,że on nigdy się nie zmieni..|| pozorna
|
|
 |
|
. To jest .. Szalone , nieprzemyślane , nagłe , bezprecedensowe , a jednak to prawda , że Cię kocham . | dzyndzelek .
|
|
 |
|
07 : 07 - przyjemny poranek . 08 : 08 - udany dzień . 09 : 09 - przygodaa . 10 : 10 - ładny chłopak . 11 : 11 - niespodzianka . 12 : 12 - nadzieja . 13 : 13 - zdradzi . 14 : 14 - myśli 15 : 15 - pragnie . 16 : 16 - pocałunek . 17 : 17 - kochaa . 18 : 18 - znów pocałunek . 19 : 19 - wiadmość . 20 : 20 - tęskni . 21 : 21 - planuje randkę . 22 : 22 - napisze . 23 : 23 - nie może przestać o Tb myśleć . 00 : 00 - przyjemny sen .
|
|
|
|