 |
|
spierdalaj. tak ciężko ogarnąć, jakże skomplikowane znaczenie tego słowa?/tylkosienieobsraj
|
|
 |
|
Niuniu nie patrz na mnie tak, i nie pytaj gdzie jest miłość, nie wiem sam, przez to parę osób mnie skreśliło ./venzei
|
|
 |
|
Poczułam ciepły dotyk Jego dłoni na moich powiekach. -a teraz zgadnij, kto to. szepnął mi do ucha. z uśmiechem na twarzy, chwyciłam Jego dłonie i powoli odsłaniając swoje oczy, obróciłam się do Niego, składając mu na ustach powitalny pocałunek. -co tu robisz, misiek? zapytałam, oplatając swoje ręce wokół Jego szyi. -a wiesz, księżniczko.. zaczął, kładąc swoje ręce na moich biodrach i patrząc mi głęboko w oczy. -przechodziłem sobie, obok takiej jednej kwiaciarni i tak sobie pomyślałem że.. wyjął zza pleców ogromny bukiet czerwonych róż. zaniemówiłam z wrażenia. -nie podoba ci się? zapytał spuszczając wzrok. -zwariowałeś!? powiedziałam, zamykając mu usta tysiącami pocałunków. -aha. rozumiem że się jednak podoba. odparł i przytulił mnie jeszcze mocniej. |imagine.me.and.you|
|
|
 |
|
Taka z Ciebie była przyjaciółeczka jak z dziewicy kurewka .. Dzisiaj jesteś dla mnie zwykłą szmatą której nie warto nawet powiedzieć siema . Wiedząc jak jest Ty obrabiałaś mi dupe niestworzonymi rzeczami , odunełaś mnie od przyjaciółki od swojego chłopaka któy był moim dobrym kolegą . A najlepsze jest to że jesteś taką zajebistą malipulantką że nawet odsunełaś go od jego siostry i od wszystkich na około , a teraz okazuje się kurewke że jesteś tylko loda zrobienia warta .. //wieczniezakochana
|
|
 |
|
Nie wytrzymałam . chwyciłam za telefon , odstawiając na parapet kubek z gorącą czekoladą wybrałam Jego numer . sama zastanawiałam się dlaczego właściwie to robię i co Mu chcę powiedzieć . przecież wyraźnie dałam Mu do zrozumienia , że nigdy już nie będziemy razem . przecież doskonale wiedziałam , że za to jak się zachowałam mnie znienawidził , ale poczułam potrzebę usłyszenia Jego głosu . tak jak kiedyś , przepełnionego troską i miłością . dopiero teraz zrozumiałam jak bardzo jest dla mnie ważny i jak bardzo mi Go brakuje . telefon nie odpowiadał , a ja zatapiając oczy w gwiazdach , które co wieczór razem oglądaliśmy , błagałam żeby na wszystko nie było jeszcze za późno . -znaczysz dla mnie tyle co żyć , wiesz ? szepnęłam , nagrywając się na sekretarkę , z cichą podświadomością , że dam radę to wszystko uratować . |imagine.me.and.you|
|
|
 |
|
siedziałam rozłożona przed telewizorem,kiedy mama przyniosła mi wielki talerz naleśników.spojrzałam na nią i warknęłam-przecież nie chciałam.-ale mnie to nie obchodzi.nie jadłaś nic od wczoraj, co Ty wyprawiasz?-zaczęła prawić mi kazania.-dobra,dobra.zjem-rzuciłam przerywając jej monolog.kiedy wyszła weszłam pod stół i zaczęłam karmić psa,który jak zawsze leżał pod ławą.-no jedź, jedź.-mówiłam do niego głaszcząc go. - jak nie wcięłaś tego to nie masz życie skarbie. - zawołała po kilku minutach, a ja wkurzona wepchałam połowę naleśnika do mordki psa, a połowę wsadziłam sobie. usiadłam szybko na łóżku, a ona wpadła do pokoju. - mmm, pycha. - powiedziałam robiąc dziwne grymasy na twarzy. wtedy mój pupil wychylił się zza ławy i wyrzucił na dywan malutkie kawałki naleśników. - zabiję! - syknęłam do niego wybuchając cicho śmiechem. - no także możesz pożegnać się z wypadami do znajomych na jakiś tydzień. -podsumowała mama i wyszła z pokoju. /happylove
|
|
 |
|
bo to są Ci , którym po prostu nie można ufać . / mietowyusmiech
|
|
|
|