 |
|
skarbie, nie odchodź, to może być moja ostatnia godzina życia. - mówiła ze łzami w oczach - pragnę, chcę, byś był. Byś trzymał mocno moją bladą rękę. abyś mówił, że beze mnie jest Ci źle, że nie pozwolisz mi odejść. Że będziesz podtrzymywał moją głową, podając swój oddech. a mój organizm będzie wyszukiwał się tlenu, twojego tlenu, który pozwoli by moje serce nadal biło. A jeśli już będę między chmurami, Ty postąpisz jak Romeo albo jak Tristan, aby pokazać tym wszystkim, że nasza miłość jest prawdziwa, niezniszczalna, niepokonana.
|
|
 |
|
chcę , by trzymał moją rękę bez przerwy , wprawiając wszystkie dziewczyny wokół w zazdrość. nie pozwoliłby mnie skrzywdzić. rzuciłby we mnie pluszowym misiem , gdybym zachowywała się idiotycznie , a potem obdarowałby mnie milionem całusów. robiłby z siebie idiotę tylko po to , bym się uśmiechnęła. opowiadałby o mnie swoim przyjaciołom z uśmiechem na ustach. kłóciłby się ze mną o głupie rzeczy , by potem przepraszać mnie kupując kinder niespodzianki. liczyłby ze mną gwiazdy. byłby moim najlepszym przyjacielem. nigdy , przenigdy nie złamałby mi serca.
|
|
 |
|
Jak często się uśmiechałeś gdy Twoje serce rozpaczało ?
|
|
 |
|
bardzo lubię zmiany. jednak wolę robić codziennie to samo.
|
|
 |
|
Nie, nie mogę Cię z nim porównywać. Jego nikt nie zastąpi. Ale możesz się go zapytać , gdzie kupił soczewki, by mieć takie zakochane oczy.
|
|
 |
|
nie ten sam On,
już nie ta sama Ona.
|
|
 |
|
Najlepszych przyjaciół poznaje się w biedzie a miłości gdzie szukać?
|
|
 |
|
"Nic mi się tak w życiu nie przydaje, jak obliczanie współrzędnych wierzchołka paraboli wykresu funkcji kwadratowej" /wyobraźnia0
|
|
 |
|
czemu to jest kurwa takie , że nie można powiedzieć sobie ' mam wyjebane ' i po prostu , naprawdę mieć wyjebane ? czemu jest coś takiego jak serce i czemu to serce wciąż , nieustannie bije się z rozumem ? czemu jest tak , że mówię sobie , że zrobię tak , a robię inaczej ? czemu nigdy mi nie wychodzi ? co ja robię nie tak ? czemu mówię sobie , że muszę robić to i to , być silna , a w efekcie i tak będę siedzieć i zastanawiać się czy nie napisać , chociaż wiem , że nie powinnam tego robić. czemu nie potrafię po prostu o czymś nie myśleć , albo przestać wszystko interpretować po swojemu ? czemu ja się w ogóle nad tym zastanawiam ?
|
|
 |
|
powiedz mi , dokąd powinnam iść ?
i komu powinnam wierzyć ?
jeśli tylko ty wiedziałeś , co ja wiedziałam , wtedy możesz zobaczyć to , co ja widzę.
więc zabieram swoje torby i idę tak daleko jak mogę iść.
bo wszystko jest nie tak jak wiedziałam.
i próbuję się ukryć , ale po prostu nie mogę więcej się ukrywać.
nie ma nic gorszego , niż czuć się jak powietrze.
|
|
|
|