 |
|
By nie płakać się staram chociaż w czasach tych dla nas,
o swoich problemach nie ma z kim porozmawiać.
Widzę na ulicach pustkę,choć ludzi multum,
każdy biegnie po sukces obłudy bez szacunku.
|
|
 |
|
nikt tu nie kazał mi być tym kim jestem,
to dowód,że i Ty możesz być tym,kim zechcesz.
|
|
 |
|
Komu mam wierzyć,co nazwać zaufaniem.
|
|
 |
|
Fanatycy chorych wierszy.
|
|
 |
|
Z dala od elit,skurwieli o wężowych pyskach.
Im krzyż na droge,bowiem z nimi nie skorzystam.
|
|
 |
|
Widzisz,od lat pcham swój wózek.
A ze mną ludzie co pierdolą świat złudzeń.
|
|
 |
|
Rap nam płonie w wersach niczym pierdolona nafta.
|
|
 |
|
I są dni,kiedy wszystko mnie wkurwia wokół.
To i tak idę do przodu wciąż nie zwalniając kroku.
|
|
 |
|
Ufam nie licznym choć rozsądniej nie ufać nikomu.
|
|
 |
|
Ja łapie balans z kredensu woła Jack Daniels,
a cały świat wita mój środkowy palec.
|
|
 |
|
Często Ci najbliżsi sieją za plecami ferment .
|
|
 |
|
Mam mało tolerancji w sobie, nie zaprzeczę,
Ci pseudo życiowi MC's topią się przy nas jak świece.
|
|
|
|