 |
|
- kochasz mnie . ? - ale przecież mam dziewczyne .. - no i co z tego . ? przecież, nie mówię, że masz ją dla mnie rzucić, tylko zadaję proste pytanie, zawsze musiałeś wszystko komplikować ..
|
|
 |
|
właśnie dowiedziałam się, że jeszcze nie potrafię. jeszcze nie potrafię o nim słuchać i rozmawiać. myślałam, że to już. że już będzie dobrze, ale wystarczyło, że wspomniał o nim ktoś kto nie miał o niczym pojęcia. wystarczyło, że ktoś zapytał czy mam z nim kontakt. i to wszystko popsuło. przecież już sama zaczynałam wierzyć, że jednak tego nie chcę, że nie chcę go widzieć...
|
|
 |
|
kochamy wciąż za mało i stale za późno ..
|
|
 |
|
może nie jest za późno, może to, że masz już kogoś jest nieistotne, może warto pokazać choć na chwilę prawdziwe emocje, może pora się obudzić ..
|
|
 |
|
czasami zawieszam się jak windows i jestem trudniejsza niż poziom hard w każdej z gier, ale mnie też można uruchomić ponownie, a i kody na łatwiejszą grę nie trudno znaleźć .. wiesz ?
|
|
 |
|
` i pytam gdzie te oczy, co szukały wiary w ludziach .. ?
|
|
 |
|
siedząc po turecku na parapecie, trzymam kubek kawy między nogami. zapalając papierosa obserwuję wschód słońca i uwierz, że wcale nie jesteś głównym tematem moich przemyśleń. jest nim Twoje bladoniebieskie spojrzenie.
|
|
 |
|
stanęła przed nim, cała roztrzęsiona. zaciskając zęby, starała się na próżno powstrzymać łzy, spływające nieustannie po jej policzku. w drżącej ręce, trzymała przy skroni pistolet. - zabiję się rozumiesz?! zabiję! - krzyczała dusząc się płaczem. - uspokój się. jesteś w amoku, nie wiesz co robisz. oddaj mi ten pistolet. - mówił do niej. starając opanować się własne emocje, wyciągał ku niej dłonie. - zabiję się! - zagryzła wargę na tyle mocno, że zaczęła sączyć się z niej krew. - nie zachowuj się jak desperatka! zabij się z naiwności, no proszę! zabij się. - krzyczał z przekonaniem, że go nie posłucha. -do końca życia będzie Cię dręczyć sumienie za to, że mnie nie kochałeś! - krzyczała w niebo głosy, ocierając rozmazany tusz końcem rękawa, wolnej ręki. - rób co chcesz. jestem zmęczony tym całym przedstawieniem. wracam do swojej dziewczyny. ona jest warta uwagi, nie robiąc z siebie desperatki chcącej zwróci na siebie uwagę. - wyszeptał. naciskając klamkę pokoju, usłyszał strzał broni.
|
|
 |
|
siedzieć obok osoby za którą jesteś gotów oddać wszystko co posiadasz ze świadomością, że głupie przytulenie się jest czymś niedopuszczalnym, nie jest niczym przyjemnym.
|
|
 |
|
i could spend my life in this sweet surrender..
|
|
 |
|
widząc ich razem, stanęłam i delikatnie przechylając głowę zmierzyłam ich wzorkiem. nie zważając na przeszywający ból w klatce piersiowej przyznałam przed samą sobą, że są dla siebie stworzeni. świetnie razem wyglądają, a ja nie jestem godna, aby im to szczęście odbierać.
|
|
|
|