 |
|
Zniszczone ciało . Pytasz czemu ? -on je zniszczył.. każdy kolejny siniak zostawiał ślad zarówno w jej psychice jak i na ciele. Czemu ? Jest zazdrosny o wszystko o każdego,czy to o mężczyznę,który przechodząc się do niej uśmiechnie,czy to o kobietę,która powiedziała jej dzień dobry. Jest zastraszona.Boi się go dlatego nie potrafi nic zrobić aby to przerwać,chociaż cierpi cholernie cierpi. Jest wrakiem człowieka przez niego. / koosmaty
|
|
 |
|
Ona egoistka,On podły egoista.Arogancka uchodząca za zimną wredną suke. Szczerzy,bezczelni, zazdrośni o siebie. Jednak darzą się przeogromnym zaufaniem. On zabiłby za nią Ona zabiłaby za niego.Te same charaktery, wszystko takie samo.Nie potrafią bez siebie żyć jednak są dumni zbyt dumni aby wyjaśnić pewne niewyjaśnione kwestie,zbyt dumni aby przyznać się do błędu. / koosmaty
|
|
 |
|
tak, jestem zimną suką i dobrze mi z tym. lubię swoje przeszywająco chłodne spojrzenie i wredną minę. gram na nerwach , i ogólnie lubię wkurwiać ludzi. potrafię wyskoczyć z mordą o byle co, ale też przy najgorszych borutach nawet nie wstać z krzesła. rzadko płaczę , a jeśli już to w obecności samej siebie lub przyjaciół - bo nie robię tego na pokaz, by wzbudzić litość. nie cierpię gdy ktoś mówi mi co mam robić - moje życie, moja sprawa. i ogólnie jestem zła i niedobra, luz. / veriolla
|
|
 |
|
siedziałam z kumplem na ławce - piliśmy. w ramach zatapiania Jego smutków po rozstaniu z dziewczyną. byli ze sobą 3 lata - kochał ją na równi z własną matką, zdradziła Go. siedział, trzymając w ręce absolwenta, z głową spuszczoną w dół. prosił bym nic nie mówiła, tylko poprostu była. wkońcu , patrząc w ziemię wyszeptał : ' bo wiesz siostra, miłość to gówno. takie jebane gówno i najgorsze uczucie świata - mieszające się z żalem, nienawiścią, euforią i cierpieniem. a mimo wszystko nikt nie pozostawi jej obojętnej'. spojrzałam na Niego i z żalem w oczach powiedziałam : ' nawet nie wyobrażasz sobie jak cholernie dużo racji masz, brat'. / veriolla
|
|
 |
|
wracałam nocnym do domu. siedziałam na samym tyle słuchając ulubionej piosenki, i uśmiechając się sama do siebie. nagle , kilka przystanków przed moim do autobusu wsiadł On - ten sam człowiek, z którego leczyłam się przez kilkadziesiąt miesięcy, ten sam na którego widok nie potrafiłam opanować nerwów , ten który - tak mi się wydawało - już na dobre zniknął z mojego życia. szedł pewnym krokiem w moją stronę, patrząc się cynicznie. wgniotlo mnie w krzesło, odwróciłam wzrok udając , że Go nie widzę. usiadł koło mnie , objął i z satysfakjcą w oczach spytał : ' jak tam, pozbierałaś się już ?'. wyrwałam się z objęć i ze łzami w oczach pobiegłam do kierowcy by zatrzymał autobus i mnie wysadził, przy tym krzycząc , że Go nienawidzę. ludzie patrzeli się na mnie jak na chorą psychicznie. faktycznie - nigdy moja psychika nie będzie już normalna, uraz po tym skurwysynie zostanie mi na zawsze. / veriolla
|
|
 |
|
mijasz mnie a później jedyne co potrafisz powiedzieć o mnie to zimna suka. czemu ? bo co, bo wbijam w Ciebie wzrok, jakbym miała Cię zabić ? bo idę z wredną miną ? nie ma się czemu dziwić, uśmiecham się do ludzi którzy są tego warci. a Ty ? no cóż , nie jesteś. / veriolla
|
|
 |
|
brakuje mi tej przerażającej aż szczerości. że gdy było coś nie tak - nie było owijania w bawełne, tylko mówiono prosto w oczy co jest nie tak - nawet gdy leciały przez to łzy. wszystko było takie przejrzyste.a teraz ? fałsz brudzi Nasze sumienia. / veriolla
|
|
 |
|
zazdrość jest jak moc rozrywająca nas od środa. moc ta zamazuje granice bólu, strachu.. wysysa z nas miłośc, zostawiając na dnie zmrożonego serca cień nienawiści.
|
|
|
|