 |
|
zamykam oczy i wszystkie wspomnienia związane z Tobą wracają. łzy wylewają się z moich oczu, a tęsknota rozpierdala mnie od środka. chciałabym by to wszystko wróciło. / s.
|
|
 |
|
ja ciągle wracam, choć mówię, że to ostatni raz
|
|
 |
|
mija kolejny miesiąc, a ja wciąż kocham. żyję tą zasraną nadzieją, łudzę się, że może kolejny dzień będzie lepszy. mijają noce przepełnione bólem, mijają dni, tygodnie, miesiące, a ja wciąż Cię kocham i nie potrafię przestać. / s.
|
|
 |
|
Miałem szaloną ochotę na Twoje towarzystwo bez względu na wszelkie erotyczne objawy
|
|
 |
|
w sercu ból, w oczach łzy, a w uszach słuchawki, wydobywające bity WSRH. / s.
|
|
 |
|
I nie ma żadnej gwarancji, że raz jeszcze w życiu człowiek będzie chciał się wygłupiać i dawać drugiemu człowiekowi tak samo wiele.
|
|
 |
|
O, znowu ją widzę. Uśmiecha się, niepewnym krokiem zmierza w moim kierunku. Czuję jak dłonie mi drżą i serce zaczyna bić szybciej. Zakochałem się? Przecież to niemożliwe, ja? Heh, a jednak. Jest coraz bliżej. Co mam powiedzieć? Jak się zachować, żeby mnie nie wyśmiała? No dobra, może jakoś sobie poradzę. Jezu, jak jej włosy wspaniale wyglądają w tym słońcu, a te oczy? Ich blask odbija się chyba na końcu miasta. Dotknąć jej dłoni, czy może uzna mnie za zbyt śmiałego? Sam nie wiem, czuję się taki niedoświadczony, a przecież miałem kilka dziewczyn, ale ona jest inna. Bije od niej coś niewiarygodnie intrygującego. Ciekaw jestem jaką tajemnicę skrywają jej oczy. Boże, człowieku, co Ty gadasz? Przecież to Twoja dziewczyna, przecież możesz ją pocałować, przytulić, zabrać na spacer, a nawet przed ołtarz. No fakt. Jestem idiotą, chyba właśnie przypomniałem sobie dzień, w którym się zakochałem./dawny mr.lonely
|
|
 |
|
nie mogę poradzić sobie ze wspomnieniami, które przypominają mi Ciebie. / s.
|
|
 |
|
kocham Cię Ty brązowooka cholero. / s.
|
|
 |
|
Nigdy nie pomyślałabym, że zmęczę się tą miłością. Zmęczę się tym czekaniem, niepewnością i kłótniami. Stracę cierpliwość do wybaczania i rozmów, które miały wszystko naprawić. Nie spodziewałam się, że dojrzeję do tego, że będę umiała odejść, mimo, że tak mocno kocham. Muszę wybrać siebie.
|
|
|
|