 |
|
Jak rozpoczęła się nasza historia? Niewinnie.. Dyskretne spojrzenia, ciepłe uśmiechy, iskierki w oczach, aż w końcu zastrzyk odważniejszych gestów, wyłapywanie spojrzeń w tęczówki dłużej niż ułamki sekund. Ponętne przygryzanie warg na swój widok, by tuż po wielu powodzeniach w gadce poczuć pierwszy dotyk, przeszywający zapach, ukajający dreszcz i pocałunek. Tak namiętny, drapieżny, a zarazem wylewający skrywające uczucia. Przeżyte magiczne chwile, wiele spotkań, wspomnień, słów i wrażeń przygotowały mi niezadowalający scenariusz. Utrata. Tak bardzo bolesna strata Twej osoby, która doprowadziła do złudzeń, marzeń i fantazji. Mimo, że nie wierzę w Twój powrót to nadal sobie go wyobrażam.
|
|
 |
|
Kiedyś, przychodzi ten moment, bardzo nieoczekiwanie, taki moment kiedy wali się wszystko, bez względu ta no jak wczoraj było pięknie. Nikt nie rozumie Twoich rozważań na temat jak jest źle, lecz słyszysz tylko "przecież to twoja wina, sama sobie na to zasłużyłaś.." po takich słowach budzi się w Tobie nienawiść, jesteś skończona. Postanawiasz znaleźć leszcze życie, zrobić krok do przodu, krok który zadecyduje o Twoim życiu. Więc wychodzisz śmierci na spotkanie.
|
|
 |
|
Nagle na głowie staje cały Twój świat i choć nie kumasz połowy tez jak Oni chcesz w to grać.
|
|
 |
|
Może nie mam urody, ale tonę ambicji.
|
|
 |
|
Mój uśmiech mówi Ci codziennie, że wygrałam.
|
|
 |
|
Ktoś, kto mówi, że miłość nie przynosi strachu, nigdy nie był zakochany.
|
|
 |
|
Nie wyobrażała sobie, że można być ze sobą tak blisko. Tak się ze sobą związać, że zwykłe przesunięcie po włosach koniuszkami palców jest niewątpliwą, jasną deklaracją miłości.
|
|
 |
|
Nie wiń za nic nikogo w swoim życiu, dobrzy ludzie dają szczęście, źli - doświadczenia, najgorsi ludzie dają Ci dobre lekcje, a najlepsi piękne wspomnienia.
|
|
 |
|
- Nawet nie wierzę w Boga.
- Żaden problem.On w Ciebie też nie wierzy.
|
|
 |
|
Nie mogę sobie wybaczyć niektórych rzeczy, uwierz, choć wiem, że ciężko uwierzyć w niektóre rzeczy co mówię.
|
|
 |
|
Robimy sobie na złość, kłócimy się, wyzywamy, ale nie potrafimy bez siebie żyć.
|
|
 |
|
Granice naszego rozsądku kończą się tam, gdzie zaczyna moja bielizna.
|
|
|
|