 |
|
Ta miłość mnie zniszczyła, fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie. Połamała mnie na kawałki. Ale mimo to nie żałuję. I mimo wszystko dalej Cię kocham. Szkoda, że chcąc być szczęśliwą muszę niszczyć siebie samą. To jest chore.
|
|
 |
|
Wczoraj,co za dzień. Kolejny raz wypiłam za dużo. Bywa. Usiadłam w oknie, patrzyłam na tory i gwizdy, paliłam papierosa na zmianę z przyjaciółką popijając piwem. Jak zwykle napisałam do Ciebie smsa... Tak,wiem że nie powinnam, ale nie umiem czasem już wytrzymać. Traktujesz mnie okropnie. Jak tu się nie załamywać? Mieliśmy porozmawiać, jak będę trzeźwa. No ,to czekam aż się odezwiesz.
|
|
 |
|
Ten Twój pierdolony obojętny ton. Przyzwyczaiłam się.
|
|
 |
|
Jego uśmiech wywołuje u mnie dreszcze ♥ | choohe.
|
|
 |
|
Znasz to uczucie, kiedy leżysz na plecach, z zamkniętymi oczami, próbując powstrzymać łzy? One i tak zaczynają płynąć, później wysychają na Twojej twarzy, ale Ty dalej cierpisz. Starasz się żyć, spotykać z przyjaciółmi. Przez Twój dom przewija się garstka osób, wywołująca kilka uśmiechów, a Ty wciąż czujesz ból, który nigdy nie zniknie, będzie zawsze tylko zagłuszany.
|
|
 |
|
aby kogoś polubić trzeba długich dni , częstych spotkań i zaufania . dziwne , aby znienawidzić wystarczy jedna zła wiadomość lub nieodpowiedni czyn . każdy ma prawo do błędów . może w końcu przyszła pora aby to zrozumieć i nie szukać wrogów przez jedną pomyłkę , głupi błąd któregoś z nas . | choohe .
|
|
 |
|
stoi na środku pokoju . jej kolana drżą , ręce zaciśnięte w pięści powoli zaczerwieniają się . słabe światło zachodzącego słońca wpada przez otwarte okno oświetlając jej blada twarz . łzy powoli spływają po policzkach ze zmęczonych już oczu . usta zaciśnięte w prostą kreskę . wzrok skierowany w drzwi z których właśnie wyszedł on . zostawiając ją z pustym " to koniec " krążącym w jej głowie i odbijającym się echem o puste ściany mieszkania . ich wspólnego mieszkania . | choohe .
|
|
|
|