 |
|
Za oknem dochodzi świt, papieros wciąż tli się obok. Goniąc za codziennością, forsą, obranym celem. Nie liczę już nawet dni, jak i nie liczę na Ciebie. Na nowo musimy iść po drodze tracąc sumienie i resztę z zostałych sił, których było niewiele. — Jopel
|
|
 |
|
Znowu stoję sam pośród czterech ścian jak palec i patrzę się w siną dal tak jakbym chciał coś tam znaleźć ale nie wiedzę nic ani nikogo. — Jopel
|
|
 |
|
Moje emocje to statek widmo, sztuczne źrenice albo ciemna szkła. — Quebonafide
|
|
 |
|
I czując cię obok opowiem o wszystkim, jak często się boję i czuję się nikim.
|
|
 |
|
O mnie zapomnij, o mnie się nie martw. Ja sobie radę dam, a jak nie dam to zmienię cel i wtedy wezmę, co chcę.
|
|
 |
|
Wiem, kiedy zawodzę, wiem ile jestem wart. Tyle razy mnie uchronił tylko głupi fart.
|
|
 |
|
Lubiły taką jazdę, nocne życie w Warszawie rzadko kończy się na trawie.
|
|
 |
|
Aktem największej odwagi wciąż pozostaje samodzielnie myśleć. Głośno.
|
|
 |
|
Wybrała zgubną drogę, osiedlową karierę. Weekendy stawały się dla niej zbyt krótkie, zaczynała tydzień mocząc usta w wódce. Alkohol nie dawał już jej tej satysfakcji, chciała czegoś mocniejszego, prócz zapachu trawki. Gram amfetaminy wzięła tak dla zajawki lecz nie skumała, że coraz częściej bierze dawki.
|
|
 |
|
Jedno jest pewne: im milsza jesteś, tym bardziej dostajesz po dupie.
|
|
 |
|
Cześć kolego. Wiesz chciałam Ci tylko powiedzieć, że tak troszkę tęsknię. Za Twoim poczuciem humoru, za naszymi rozmowami, za szukaniem w nas podobieństw, za Tobą. Wiesz nie sądziłam, że ta przyjaźń “na zawsze” skończy sie tak szybko.
|
|
 |
|
" Tak po prostu, chciałabym Ci wystarczyć. Tak idealnie. Pasować do bioder, marzeń i Twojego Domu. Tak po prostu..."
|
|
|
|